trafia do uszu i rozprasza pustkę
niczym żmija owija przełyk i zaciska
lub motyle do brzucha wpuszcza z łąki
słowo
dudniące w uszach na rozprawach sądowych
niejeden los zmieniło na złe i na dobre
bezwzględnie waży najskrytsze grzechy
decyduje o wolności karze i dobrostanie
zawsze ze sprytem trafia w czułe punkty
dyskretnie podmienia odbicia luster na ścianach
zniekształca
pogrubia
postarza
niewinnych tych ludzi
w których nazbyt długo i głęboko przebywa
słowo
które łatwo trafia do serc i umysłów
na tyle by migiem upięknić kompleksy
pstryknięciem palca
zamieni rzewny burzowy dzień
w najbardziej słoneczny w życiu
a to wszystko dzięki ogromnej uwadze
jaką skupia na sobie każde pojedyncze
słowo
ono steruje ludźmi niczym kukiełkami
w teatrze życia
odpowiada za spory obrazę wulgarność
za pokój wybaczenie i wewnętrzny spokój
za porażkę i sukces
za nieporozumienia ironię i sarkazm
gdy go ślina na język przyniesie
można chodzić z niepewnością i wstydem
dotkliwie kotłującym się w piersi
lub czuć beztroskę i codziennie chodzić
z dumnie podniesioną głową unoszoną przez
słowo
które ciałem się stało
i zamieszkało między nami
na swoim królewskim tronie z tytułem
werbalny władca świata