Okrążam Cię
niezliczoną ilość razy
Czekam na posiłek
Żeruję
i moknę pod Twoimi stopami
W zbliżeniu przyglądam się
Łapom
Pazurom
Sierści
Głaszczę
Palce wiecznego kocura
Potężnego ponad naturę
Biorę do ust
ten kawałek łapy
Na podniebieniu
Sam raj mnie karmi