Garbatego rozjebałem chuja swego mu nie dałem,
pokutował pod piąteczką Rafał wraz z swoja flaszeczką,
przyszedł szatan wraz ze swatem
Rafał mówi, spadam fiatem
dorwał go pod ratuszem
Rafał błagał o swą duszę,
szatan jednak nie wybaczył,
chujem swym go pogrążył w rozpaczy.