Policjant krzyknął: "Dziura na niebie!
Ukradli gwiazdę, jesteśmy w potrzebie!"
Generał sapnął.
Wódź jęknął cicho.
Królowa lament: "Och sole, sole!
Co będzie działo teraz się na dole?
Królowi bruzda zjawia się na czole:
"Co raportują nam Gwiezdne Patrole?"
"Mówią, że Galaktyczne Rumaki,
porwali ją dla draki!"
Mieszkańcy Ziemi w smutku wpatrzeni
w te braki w aksamitnej przestrzeni
i niezapowiedzianej pustki na nocnym niebie...
"Ewidentnie ktoś śmiał ją ukraść, porwać, schować!
Kto śmiał nam dziurę taką tu zgotować!?
Podstępem i gwałtem los zły zaprojektować?!"
Lekarz rzecze fachowo: "Mała depresję miała"
Ktoś stwierdza: "Fakt, ostatnio jakby mniej jaśniała!"
"Może uciekła..." - głos szepcze w tłumie.
"Uciekła? Dokąd? Po jakie licho?
Miała tam wisieć i błyszczeć cicho!"