W sieci cieni
Gdzie świat wciąż się boi
Ognisty ptak w górę się wznosi.
Pęknięte skrzydła,
Krzyki na murach,
Rzeki pełne krwi,
W sercach ogień ducha!
Kamienie milkną,
Stopy łamią ciszę
Ściany niosą głosy, które czas usłyszeć.
Światło na horyzoncie
Tańczy i płonie,
Ucieka przed ręką
Nie stanie w pokłonie!
Wiatr zbiera słowa
Co nie padły z ust.
Walka o wolność!
Tylko gniew i kurz.