Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

𝑍𝑢𝑧𝑎

Użytkownicy
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez 𝑍𝑢𝑧𝑎

  1. -Opowiadanie- Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami. Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem. Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche łkanie. Zaniepokojona tym dziewczynka podeszła bliżej. - Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki. - Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok. Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze. - Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi - było to bowiem oczywiste - A ty nie? - zawył gorzko - Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się, po czym starając się złapać jego spojrzenie westchnęła i płynnym gestem zaprzeczyła - Przecież jesteś uboga, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak możesz być szczęśliwa? Spojrzeli na siebie bez zrozumienia. - A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze? - Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi. Usiłując przerwać ciszę i wyrwać chłopaka z natłoku myśli rozluźniła dłoń i pokazała monetę, ponownie zabierając głos rzekła: - Może i to jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu i w jednej chwili możesz je stracić. Przeto niechybnie mogę stwierdzić, iż o wiele cenniejsze są rzeczy niematerialne i wartości, które dadzą ci szczęście, o jakim nawet nie przyszło ci śnić - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu. Usłyszawszy to chłopiec mimo zawachania objął ją mocno i zalał się łzami szlochając jeszcze głośniej. Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy doszukiwać się w pieniądzach; nawet gdy dzierżawimy ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.
  2. (Wiersz pisany parę miesięcy po śmierci przyjaciela. Jest on dowodem na to, że tęsknota sama pisze wiersze) Pływam w morzu - morzu łez, gdzie zatonęło statków wiele. Podróż nigdy prosta nie jest - poświęcasz coś, by osiągnąć cele. On Posejdon, co je stworzył, a woda miała smak słodyczy, wkrótce, bez władcy wir się utworzył, pełen słonych łez i goryczy. *** Teraz po kamykach stąpam, u złocistej plaży boku, wiem, że Jego tu nie spotkam, i nie zobaczy ślicznego ów widoku. Wciąż wracają te wspomnienia, jak ciepło otulał falami. Lista jednak zbyt wiele wymienia, więc to zostanie między nami. Ach Posejdonie, biada ci biada, iż nie ujrzysz już piękna Ziemi. Nikt morza wodami nie włada, a w mym sercu tęsknota i to się nie zmieni.
  3. @Poet Ka Piękne
  4. Stoi w kącie dziecię, myśli nad tym, co się zburzyło, kolejna kłótnia - jak pewnie wiecie... czym sobie ono zasłużyło? Na jej rączkach liczne siniaki, z kolana zaś krew już leci, ale cóż można tu poradzić? Taki los alkoholika dzieci. Trzeźwy rzadko był jej ojczym, ciągle zły i rozdrażniony, Przemoc? Za każdy jej wyczyn, Bo do tego przyzwyczajony. Matka jest zapracowana, często z domu swego znika, ledwo łączy koniec z końcem - ma na głowie komornika. Za jakiego więc się miałeś? Człowieku zniszczony w duszy, Alkohol ponad swe dziecię wybrałeś i zapewniałeś mu lata katuszy. Latami przemoc stosowana, przeszłość odcisnęła piętna, w głowie, sercu - wielka rana. Woda czysta jest już mętna.
  5. W ciemnym pokoiku, gdzie światełko się tli, stoi postać cała we krwi, swoje przeżyła, rozum swój miała, lecz kochać ojczyzny nigdy nie przestała. Rodzina i dom wnet porzucone, marzenia i plany doszczętnie spalone, nagle wybuch, wątpliwości rozwiał wiatr, nadeszła pora ocalić komuś świat. Jednak mimo swego poświęcenia, stoi w cieniu zapomnienia, leży pod ziemią wraz z zwiędniętą różą a przecież dla Polski zrobiła tak dużo. Walczyła za ludzi, za dobro, za zgodę, co w zamian dostała? Ból i trwogę, lecz nie przestała walczyć w imię miłości, bo chciała byśmy mogli doświadczyć radości.
  6. (miało być opowiadanie ale jednak jest prolog 🫣) Mrok złagodził ostre zarysy świata, a wieczór powlókł niebo swym czarnym płaszczem. Wokół słychać było tylko ciszę i szmer deszczu. Zza krat ciemnego, wilgotnego pomieszczenia wyglądała kobieta. Dłonie miała skute w ciężkie, stalowe kajdany. Przenikliwe oczy, niczym zwierciadła, delikatnie mieniły się niemal przygaszonym blaskiem. Spojrzenie przepełnione było niezłomną, wojowniczą siłą, lecz również cierpieniem, towarzyszącym już pewien czas. Jej śnieżnobiałe włosy utraciły już swój szklisty, lunarny połysk. Wyczuwalna aura pradawnych mocy spowijała wnętrze. Nie przedostawała się jednak za jego granice, gdyż siła nie była wystarczająco potężna, by je pokonać. Widocznie ów kobieta stała się zagrożeniem, które budziło grozę nawet w najodważniejszych. Nieliczni znali tożsamość, bądź przeżycia, jakie miała za sobą. Stało się tak, ponieważ jej wizerunek zniknął z obrazów, a liczne pergaminy z zapisem historii zostały doszczętnie spalone. Jej przeznaczenie jednak od początku splecione było z losem młodej dziewczyny - dziewczyny odważnej, by marzyć o wolności i walce, a także odkryciu skrywanej przed nią prawdy.
  7. Białym obłokiem, co po niebie wędruje, Królem, co krainami włada, Maszynistą, co pociągiem kieruje, Rosą, co na źdźbłach trawy osiada, Pawiem, co pióra ma kolorowe, Słońcem, co promieniami ogrzewa, Kwiatem polnym, chwastem dzikim, Tak wiele roli, a wciąż jestem nikim.
  8. Jest takie miejsce. Proszę, zabierz mnie tam, gdzie słońce z księżycem się spotyka, gdzie gwiazdy świecą w blasku nocy, gdzie smutek w mgnieniu oka znika, gdzie każda dusza zyskuje blask mocy, gdzie szumi wiatr wśród drzew, gdzie cisza ma smak porannej rosy, gdzie ptaków słychać śpiew, a na łąkach rozkwitają wrzosy. Podróż tam będzie trudna. Niektórzy sądzą, że wręcz męcząca, uczy nas więcej, niż sami myślimy, choć dłuży i dłuży się niemal bez końca. Miejsca tego nie znajdziesz na mapie. Nie opowie ci o nim nawet wybitny odkrywca świata. Wiele osób je zna, wiele osób o nim wie. A miejsce to niebem się zwie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...