Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Mundurowy

Użytkownicy
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mundurowy

  1. Wczoraj obudziłem się przy twoim ciele, dziś budzę się sam. Wieczory są chłodne, poranki szare. Pokój pusty a ja sam. Betonowe ściany zimne, cisza hałaśliwa. Kołatanie serca niepokojące a wspomnienia o tobie raniące. Nasze marzenia za chmurami za górami i za lasami, ale daj choć jedno słowo a przejdę to choćby sam. Dotyk twojej dłoni i spojrzenie pełne nadziei, jest jak wiatr w żagle, napędza i nie pozwala mi stać.
  2. Świat jakby stracił kolor. Poranna musztra w szarym świetle. Cały dzień zajął mi poszukiwaniem ciebie. Na próżno szukam zapachu twego ciała w kamiennym łożu, twojego spojrzenia w oczach innych ludzi, twojego głosu w przeraźliwym pisku starych megafonów, twojej czułości w lodowatym korpusie. Choć widziałem cię tak dokładnie, do teraz zastanawiam się, czy naprawdę tam byłaś — czy to był tylko sen.
  3. To dopiero początek. Pierwsza noc. Pierwsze zderzenie z rozłąką. Cichy krzyk w głowie nawołujący samotność w pełnym pokoju śpiących — skazańców takich jak ja. Nad ranem pojawiłaś się, piękna jak zawsze, na milisekundę. Nie zdołałem cię zatrzymać.
  4. Rodzą się pąki białych róż. Galowe mundury w blasku słońca. Półbuty lśnią niczym lustro. Karabiny przygotowane do salwy. Pluton w szyku. Z dłoni matki zwisa medal.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...