@Mel666 Cześć,
Od tego wiersza (2024) zmieniłaś się... na lepsze. Jest niepotrzebnie rytmizowany, a białym wierszem pisze się - z reguły - więcej prawdy, nie rani się treści. Rym nie jest zły, jeśli nie więzi, nie ogranicza, a to niełatwe "rzemiosło" i najczęściej niepotrzebne.
Bóg jest wszystkim, co znamy, co żywe, gadające. Tym, co miałczące lub skaczące po łące :-) Jest również w kamieniu i w chmurze i w świetle... i tam, gdzie wieczorem rzucasz swe bambetle :-)
Jest w każdym człowieku, którego spotykamy, bo nie my wymyślamy swoje życie, wrogów, przyjaciół czy kochanków, ale WSZYSTKO jest nam dane - byśmy brali z miłością. I byśmy dali z siebie... Tak, miłość, dobro, piękno, bo każdy je ma i potrafi dać, jeśli powie TAK. A tak niewielu to wie, bo niewielu spróbowało "być wróżką bez różdżki".
Wszystko, co powstaje w nas, jako odpowiedź na Świat jest dialogiem z Tym Który JEST. To jest prawdziwa treść naszego życia - nasza spowiedź z daru istnienia.
A On, jak piszesz, nie przyszedł na świat pełen majestatu, potęgi i bogactwa, ale jako król pokory, lżony, poniżany i zabity jak złoczyńca - po to, byśmy zrozumieli, że posiadamy dostojeństwo CZŁOWIEKA i każdy nasz gest i słowo mają znaczenie. Pzdr