Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Autor_Nieznany

Użytkownicy
  • Postów

    7
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Autor_Nieznany

  1. Witam serdecznie. Nie wiem czy to dobre miejsce jeśli pomyliłem proszę o wyrozumiałość. Pracuje nad opowiadaniem psychologicznym. O mężczyźnie, który jest uzależniony od hazardu. Stracił kontrolę, jest na etapie obsesji. Itd. Początek na razie zachowań dla siebie. Ale napisałem jedną z kolejnych scen, która wpisuje się w nurt psychologii bohatera. Uprzedzę, że czerwone pięć pojawia się w całości jako obsesja na punkcie tej cyfry K jest uzależniony od ruletki. Co myślicie o takim fragmencie? Jeszcze uwaga techniczna: Kafkowski "K" został wprowadzony technicznie, na razie nie mam pomysłu, ale raczej będzie to postać całkowicie anonimowa. - Słucham? - w słuchawce zabrzmiał kobiecy głos. K poczuł się jakby rozmawiał z asystentem sztucznej inteligencji. W sumie czego oczekiwał? Namiętności? Romantyzmu ? Przecież wiedział, że pod tym numerem telefonu ich nie znajdzie. - Masz teraz czas? - Tak - głos stał się jeszcze bardziej chłodny. - Gdzie? Dalsza rozmowa potoczyła się już szybko. Kilka szczegółów. Miejsce i czas. Kwota. Przez moment K poczuł się jak w podrzędnym kasynie. Przenika Cię jakaś surrealistyczna, absurdalna nadzieja na odmianę losu, choć twoja podświadomość mówi coś zupełnie innego. Słuchasz jej z lekceważeniem. Po czym zanurzasz się w świecie swoich fantazji, mgieł i ciemnego światła. Gdy było już po wszystkim, K wyszedł na ulicę. Był nieco skołowany. Zamiast ukojenia znalazł rozdrażnienie. Pewność siebie zmalała do zera. Mijając kolejnych uśmiechających się życzliwie przechodniów miał wrażenie, że na czole na wytatuowane - skąd wyszedł, co robił przez ostatnie pół godziny. Wiedział, że to nierealne. Przecież był anonimowy. K przez całe życie cenił anonimowość. Anonimowy był na ulicy; anonimowy w kasynie. Anonimowy przy barze flirtując z barmanką. Anonimowy w swoich ideałach. Zapętlił się w anonimowości i nagle zaczął miotać się na wszystkie strony. Zaczęło do niego docierać że powoli traci w tym wszystkim orientację. Widział w tym wszystkim jeszcze nadzieję - czerwone pięć (...).
  2. Wszystkim Wam Kochani bardzo dziękuję za opinie i komentarze. To bardzo budujące, gdy wyciągasz z szuflady tekst w który wkładasz Całe swoje dotychczasowe i obecne '"Ja", pokazujesz innym, nieznanym Ci ludziom... i nagle okazuje się, że wiersz komuś się podoba; ba - ktoś Cię rozumie i dostrzega To,co dzieje się w Twym sercu. Pozdrawiam serdecznie, TS
  3. @Gosława Dziękuję, pozdrawiam również :)
  4. W drodze Zboczem życia wytrwale wędruję Ranią do krwi ostre kamienie. We mgłach niepokoju, lecz nie zrezygnuję – Trudna rozmowa z własnym sumieniem. Na horyzoncie sępy przeszłości Nieobliczalne, cierpliwe i chciwe. Straszna świadomość – lecz w wytrwałości Znajduję tarczę, zbroję i siłę. Pamiętam, że kroku jednego starczy Zwątpienia szytego chwilą słabości. Lecz tym razem nie opuszczę tarczy. Nie chcę wracać już do przeszłości...
  5. Piękny wiersz. I dający do myślenia. Czytam różne komentarze. Ja z kolei w Twoim wierszu odnajduję dawnego siebie: hazardzistę, który od stołu do ruletki wstawał po kilkunastu (!) godzinach gdy portfel był pusty a oczy zamykały się już same. Tylko po to, by nad ranem wrócić do domu, przespać się i... Wrócić. I pewnego dnia spotkałem siebie. Z przyszłości. I zrozumiałem, że to droga do nikąd. Poszedłem na terapię, walczyłem i walczę - i w ten sposób zostałem abstynentem ponad rok już :) Tak jak napisałem - ja odnajduje w tym wierszu siebie. PS. Swoją drogą ironią losu że po przeczytaniu wyświetliła mi się reklama Lotto? :)
  6. Bardzo dziękuję Wam za przeczytanie i opinie ;) Jest to dla mnie bardzo ważne, bo często mam wątpliwości. Czy warto? Czy moje wersy mają sens? A może jest to grafomaństwo - tylko ja jeszcze tego nie widzę? Tak wiele pytań rodzi się w głowie gdy czuję, że warto coś przelać na papier ;). Na pewno są prawdziwe. Powstają szczerze i z samego wnętrza. Ale trzeba ten warsztat nieco doszlifować. @Jacek_Suchowicz dziękuję, ale sprecyzuj proszę powyższe, bo nie do końca rozumiem :)
  7. Milczenie Nieosiągalni – w dalekim milczeniu Świadkowie wielu miliardów zdarzeń. I ja – świadek, chociaż skryty w cieniu Mojej przeszłości, walki i marzeń. Toczy się teraz historii wiele; Szeptów i westchnień – w ciszy słuchacie. Ktoś właśnie płacze - inny się śmieje. Lustra Wszechświata – bezgłośnie czuwacie. A My? Jedynie częścią historii, Która upływa na waszych oczach. Tak często uparci i niepokorni – Z tarczą uśmiechu, płaczący po nocach…
×
×
  • Dodaj nową pozycję...