Krytyka często zapomina, że aby wejść na szczyt góry (poezji wysokiej), trzeba najpierw polubić spacery po dolinach. Jeśli zabierzemy dzieciom i młodzieży te „doliny” (wiersze rymowane, bliskie życiu, proste), nigdy nie będą miały kondycji ani ochoty by czytać skomplikowane poematy.