Jechałem do Ciebie,
A wszystko wokół nie miało dostępu
Do tego rajskiego świata.
Ta myśl, że to już,
że za zakrętem.
Ten lęk, że już za zakrętem.
Te cudowne dni, w których byłem na zakręcie.
Dziś jestem na prostej.
Wolałbym, by była to prosta równoległa,
Niestety, jest prostopadła.