orkan11
Użytkownicy-
Postów
23 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez orkan11
-
Uśmiech na twarzy nie musi oznaczać życzliwości, Podobnie jak krzyż na piersi nie świadczy już o miłości. Czyż Samarytanin nie potrafił kochać? Szczere życzenia nie zapewniają pomyślności, A bezgraniczna miłość nie otwiera każdego serca. Miarowy oddech dziecka nie tłumi lęku o jego przyszłość. Młodości prędko do dorosłości, A starość zachwyca swą niedojrzałością. Mądrość daje poczucie niewiedzy, A nietęgie umysły lekko interpretują rzeczywistość. I samotność bywa błogosławieństwem, A małe gesty potrafią zostawić trwałe ślady. Cierpieniu można nadać sens A z każdej łzy wydobyć promyk nadziei. Prawe życie nie bywa łatwe, A lekka śmierć i tak pozostaje ciężarem dla bliskich.
-
Lubię w poezji samotność i ciszę niewypowiedzianych słów. Lubię, gdy to, co we mnie, nie ma jeszcze kształtu i nie zastyga w pozie znaków, lecz kłębi się, kotłuje i stara przedrzeć ku świadomości, by zaistnieć. Lubię rytm ściennego zegara, miarowo odmierzającego sylaby w sennym tempie głuchej nocy. Lubię nie wiedzieć, co wydarzy się w akcie ostatnim tworzenia. Lubię odkrywać to, co nieodkryte. Lubię uświadamiać sobie siebie w samotności i ciszy. Nie lubię dzielić się sobą.
-
Mogę patrzeć i widzieć. Dane mi jest słuchać i trwać, Podążać na gapę ścieżką Prowadzącą w cud, Spoglądać w pąki serc I doświadczać rozkwitu. Praca jak praca. Wzloty i upadki. Gorzkie poranki i księżycowe noce. Misja jednak niezwykła. Bezbronny uśmiech, Motyle oczu, Pragnienie obecności, Kod, który łączy, a nigdy nie oddala. Brak pytań. Poczucie spełnienia. Wiara w sens.
-
Z nadzieją jest mi do twarzy Nie z uśmiechem czy dumą Lecz zwykłą ufnością Nie reguluje brwi Nie wygładza czoła Nie retuszuje cieni A jednak uszlachetnia Poprawia apetyt na życie Otula pluszem serdeczności
-
3
-
Chciałbym do ciebie napisać I czekać z drżeniem znów Kiedy pojawi się zieleń A z nią słodki potok słów Na blask księżyca doświadczyć Ciepła błogiego dreszcz I chociaż w snach zobaczyć Przy dłoni mej twoją też Chciałbym do ciebie napisać Poczuć niepewność i lęk Twa obojętność i cisza Zabiera ostatni dech
-
5
-
Uzewnętrzniam się na zewnątrz, w środku pustkę mam. Chcę, by to o mnie wiedziano, czego nie wiem sam. Tworzę wizję kogoś, kto istnieć nie ma prawa. Udoskonalam siebie – twórcza to zabawa. Jestem przystojny, mądry, mam ciało Achilla. Tu w szczęściu i radości mija każda chwila. Wirtualna rzeczywistość dodaje mi wiary, Tu mogę być wreszcie nad wyraz doskonały. Co dzień wpadam bezmyślnie w otchłań szczelnej sieci, Zatracam się w tym świecie jak w zabawie dzieci. Wciąż szukam aprobaty, dowodów uznania, Poklasku i szacunku, i adorowania. Na jawie pewność siebie nie jest już taka pewna, Umysł nie bywa tak bystry a mowa wylewna, Mięśnie nie tak sprężyste, głos nie tak ponętny, Włos nieco siwiejący a brzuch lekko wzdęty.
-
Twój koc kładzie się miękko na skórze, Otula bezszelestnie niczym chmury szczyty Tatr. Czaruje. Co będzie efektem tej magii, nie wie żadne z nas. Miarowe drgania Twych gorących tętnic buzują we mnie w tej jesienno-zimowej scenerii. Kim jesteśmy dla siebie wtuleni w tym iglastym niebie? Czego pragniemy targani swoim milczeniem i potęgą natury? Dym z krakowskiego komina zakłóca sakralność tej sceny. Krzyczy, że dwadzieścia trzy metry nad ziemią nie ma miłości. Biały demon gwałtownie zamienia nasze marzenia w gorzki smog. A jednak... Jeden policzek, tysiąc ruchów serdecznego palca, I znów przed oczami tylko widok znajomych, dobrych Szczytów. One przetrwały niejedną apokalipsę I stanowczo wlewają w dwa strwożone serca pewność, Że to tu i teraz nie może być tylko złudzeniem. Stary, wyleniały Koc-Czarodziej.
-
4
-
Te same ulice A inne kroki Zaułki pełne tajemnic Nie kuszą Lekkim drżeniem powietrza Przemierzam stare dachy Zaglądam łapczywie w drzwi kamienic Nie oczekując zdziwienia To już tylko miasto Fontanna bezimiennych brył Piaski ludzkich głów I śmiech majowych par Nawet kocia twarz poetki Nie wzrusza jak kiedyś Gdybyś tylko tu był...
-
@wierszyki Dziękuję za refleksję. Również pozdrawiam i życzę dobrego dnia!
-
@Myszolak Dziękuję. Pozdrawiam!
-
@KOBIETA Dziękuję za Twoje emocje. Serdecznie pozdrawiam!
-
Leć ku obłokom Puszczam sznur Nie wracaj z wiatrem Nie kołuj nade mną Płyń własnym prądem Bawiłem się z tobą Lecz minął ten czas Gdy kasztanowe barwy Kusiły mój wzrok A błogi szelest skrzydeł Pieścił skórę Fruń Zerwij naszą nić Wędruj wysoko I nigdy nie spadnij Szybuj Czuj wolność Zostaw mnie
-
@vioara stelelor Dziękuję za pogłębioną refleksję. Przesyłam serdeczności!
-
Bałem się jej Przecież przyszła nie w porę A mimo to chłonąłem jej smak Kurczowo zamykając powieki By zatrzymać ją na dłużej Była tylko moja Grzeszna i nierealna Otwierała różne drzwi Dotykała ciemości Ile w niej było prawdy A ile słodkiego marzenia? Sprawy mają się inaczej... Napisz, jak będziesz... Przyjaźń. Słowa, słowa, słowa! Śniłaś mi się w nocy. Napisz tylko Czy u ciebie wszystko w porządku Wszystko w porządku Dobrze, że chociaż u ciebie...
-
Stojąc na rozstaju, waham się. Niełatwo przecież zdecydować się na zmianę. Pokusić się o nią dużo łatwiej, Mówić o niej, marzyć i śnić o wiele prościej. Gdy czuję tchnienie tego, co nieznane, Waham się, choć wiem, że nie mam wyboru. Ten nikomu niewypowiedziany strach paraliżuje I zmusza do sztucznego uśmiechu pewności, Że to właściwa droga i nie może być lepszej. A jednak oglądam się za siebie, Oglądam może zbyt często, Oglądam może zbyt tkliwie, I patrzę na to, co porzucam z własnej woli. I nie jest mi łatwiej, Choć wiem, że w tej sytuacji Wahać mi się nie wypada.
-
W Gorców dziedzinie, u stóp niemego Turbacza, Gdzie jaworów procesja podąża wśród wierchów, W chałupie, której piersi tulą się do świerków, Wciąż tli się nikła cząstka Orkana-tułacza. Zieloność pochłania tę przestrzeń mistyczną, Gdzie myśl i duch krążą w poświacie słonecznej A pstre korowody tęsknoty odwiecznej Wirują po gontach litanią liryczną. Och, kimże On dla tych, co po Nim zostali? Wspomnieniem? Bezmyślnym ulicy nazwaniem? Bo zda się – nie dumą i umiłowaniem! Czy spotkam gdzieś może tych, którzy czytali? Nie… nie stawili Mu pomnika spiżowego, Na skronie nie włożyli wieńca laurowego.
-
Procesja śnieżnobiałych skał od wieków podąża w tę stronę. Karawana nie osiąga jednak swego celu i tkwi niewzruszona w swym statycznym majestacie. Ze Stumorgowej Hali obserwuję tę wędrówkę i w głuchej ciszy dziwię się niemocy wszechpotężnej natury. Na przeciwległym biegunie majaczą wieczorne światła Wielkiego Miasta. Zamykam szczelnie oczy i widzę gwar ulic, czuję ruch masy i maszyny. A tu, no cóż… Cisza. Tu myśl ucieka do tego, co ulotne, pozornie nietrwałe, dla świata małe. Tu dusza pielgrzymuje ku innym wymiarom.
-
2
-
@Alicja_Wysocka Dziękuję 😊
-
Spoglądając ukradkiem w Twoją twarz, Jestem szczęśliwy, że kiedyś Czułem ją tak blisko. Nie, nie mam żalu do Czasu, Że mi Cię odebrał. Czasem mam żal do siebie, Że tak mało wykorzystałem nasz czas.
-
@FaLcorN @orkan11 Dziękuję, że zechciałaś/łeś przeczytać mój wiersz. Pozdrawiam!
-
Może mnie znowu pokochasz W noc tęskną, głuchą i ciemną. Gdy wracać będziesz ulicą, Zapłaczesz chwilę nade mną. Może też kiedyś pomyślisz, Głupia to pojmiesz naprędce, Że szczęście Twoje uciekło, Które już miałaś w swej ręce. Może poczujesz mój zapach, Z lękiem wypowiesz myśl wspólną, Tylko mnie już nie będzie W tę noc głuchą i smutną. Znów zwiedzać będziesz bornholmy, Gdańska mew pełne zatoki, Norweskie podziwiać fiordy I szwedzkie nadbrzeżne szopy. Żyć będziesz z wielkim rozmachem Świat chłonąć piersią szeroką, Lecz w ciszy, bardzo dyskretnie, Łezkę uroni Twe oko.
-
Może o tym wiesz, że patrzę w Twoje oczy, kiedy nie widzisz. Może czujesz, jak bije cicho moje serce, gdy Twoje milczy zawzięcie. Może patrzysz na księżyc, gdy szlocham, dotykając jego kraterów. Choć przyjmuję z pokorą każdy wieczór i poranek, nie oddycham bez Ciebie. Miłości szczęśliwa okazała się być jak każda. Epitet pozostanie tylko epitetem.
-
6
-
Jechałem do Ciebie, A wszystko wokół nie miało dostępu Do tego rajskiego świata. Ta myśl, że to już, że za zakrętem. Ten lęk, że już za zakrętem. Te cudowne dni, w których byłem na zakręcie. Dziś jestem na prostej. Wolałbym, by była to prosta równoległa, Niestety, jest prostopadła.
-
2