Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

hannawanda

Użytkownicy
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez hannawanda

  1. @Charismafilos dziękuję :) @Adam Zębala :))
  2. I choć ulice wąskie straszą czasem jadem, choć wśród zgorszenia żądzy wodospadem rozdziela się brud, szaleństwo ulicy, wokoło nędznicy i rozpustnicy i ludzie dzicy, choć z okna ktoś krzyczy, w piwnicy ktoś ryczy, zza rogu ktoś syczy, ktoś tobie źle życzy, znikają sceptycy i szerzy się mistycyzm i choć przecznicę od tej przecznicy dzielą kierownicy, łóżko ladacznicy, skupy alkoholu i maratończycy, tu dzieje się wszystko, to tylko się liczy.
  3. Czekam na więcej twoich wierszy :)
  4. Jak znaleźć spokój w tym życia chaosie Jak satysfakcję w nieprzywidywalnym losie Jak mamy wspinać się na wyżyny Gdy w samej rzeczy nie wiemy gdzie dążymy I gdzie są te wyżyny, na które przez szyny Czołgamy się jak tłumy krwawiącej zwierzyny Cisną nas struktury, wolności doliny Nas gubią, nierzadko prowadzą do liny Przyciskają bodźce, przytłaczają gmachy Ile mam dać z siebie gdy ruchome piachy Wsuwają mnie w głębiny, w moje przestrachy Chcę zasnąć spokojnie, budzić się bez żalu Bez ścisku miasta słuchać wokalu Twojego głosu niskiego od chrypki Co jeśli nasz związek też się stanie sypki Co wtedy gdy stracę wszystko o co walczę Los zabierze miecze, pancerze i tarczę i co mi dane, będzie zabrane Wszak może to być w ściekach spłukane
×
×
  • Dodaj nową pozycję...