Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

nieistotne19

Użytkownicy
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez nieistotne19

  1. wszyscy jak liście co w światłach poranka unoszą się na chwilę by opaść bez echa w pamięć ziemi co nie zna imion wszyscy jak ptaki co głosem kres znaczą na niebie rozdartym skrzydłem wschodu lecz nikt nie pamięta ich śpiewu bo już inny śpiew przykrył poprzedni wszyscy jak rzeki co w snach kamieni szukają drogi do morza lecz giną w piasku zanim zdążą poczuć słony smak końca wszyscy zagubieni jak listy bez adresu targane wiatrem przez puste pola gdzie nikt nie czeka na słowa wszyscy jak podróżni spoglądający w okno pociągu w którym odjechały ich lata wypatrują tam peronu gdzie pusta ławka i zardzewiały zegar
  2. byłem głupi myślałem że miłość przychodzi sama i sama zostaje że nie ucieknie gdy odwrócę wzrok zrozumiałem że serce to nie trofeum które się zdobywa ale ogród który trzeba pielęgnować codziennie nawet gdy nie kwitnie ze wszystkim co mogłem tobie dać przyszedłem za późno z dojrzałością niepotrzebną już nikomu z uczuciem które już nie ma znaczenia kocham prawdziwie dopiero gdy zostałem sam nie przestałem jeszcze czuć choć miłość we mnie nie ma już adresu potrzebuję ostatni raz zgubić się w twoim śmiechu gdy opowiadałaś o rzeczach których nie rozumiałem gdy byłaś tuż obok naprawdę choć na chwilę znowu beztrosko uwierzyć że jesteśmy dla siebie dzisiaj każde muszę dławi moje chcę jestem marionetką z przyklejonym uśmiechem chciałbym się zatrzymać i zerwać linki stanąć twarzą w twarz ze swoim sercem ale boję się że ono też nie bije z własnej woli teraz moje słowa zostają w szkicach bo nie mam już gdzie ich wysłać
  3. @Annna2 @Leszczym @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję. Serce podyktowało..
  4. serce pękło nie hukiem lecz szeptem odłamki naszych rozmów już leżą na trawniku twoje imię kiedyś najbystrzejszy promień słońca dziś jedynie uczucie wypuszczone z dłoni które nie wróci tą samą drogą każde wspólne wspomnienie jest porcelaną rozsypaną na podłodze a ja bezbronnie chodzę po niej każdej nocy iskierka nadziei z każdym dniem maleje ledwie się tli w popiołach niedomówień boję się ją zgasić bo nie wiem co zostanie tylko cisza zna wszystkie odpowiedzi które bałem się tobie powiedzieć i choć czas zabrał nasze rozmowy pozostawił nas w tej ciszy gdyby powrót do przeszłości nie był tylko filmem zatrzymałbym słowa i przytuliłbym cię wtedy gdy jeszcze nie wiedziałem że tracę ciebie na zawsze teraz zaś wpadłem w ciemną studnię gdzie światło nie sięga dna każdy dzień to walka a serce już odmawia walczyć już nie będę tym samym którego pamiętasz w sercu mam szkło z każdym oddechem czuję ból czy kiedyś jeszcze będę potrafił dotknąć miłości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...