Utajony sentyment promieni słonecznych
Refleksów wypalających w mózgu dantejskie sceny
Wprost z piekła rodem pogrzeb żuka
Zaspokojenie nadziei, których nie sposób udobruchać
Posłany pocałunek, zatracone oblicze księżyca
który niepamiętnie zostawił plastikowy pojemnik,
dziedzictwo
wykorzystanych dzieci słońca, spalających się
całkowitym zaćmieniem i graniastosłupem
dławiących się proszkiem do prania i brudem
Niepamiętność księżyca chimerą
przemoknięciem płomieni do suchej nitki
i mięsa, oburzonych bebechów
marznących w ciele, których pożywieniem
otwarte oczy i nadziei ostatki