Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Annna2

Użytkownicy
  • Postów

    2 536
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Treść opublikowana przez Annna2

  1. @Waldemar_Talar_Talar myśleć znaczy marzyć- rób to. Ryszard Riedel powiedział że przestał marzyć, a jak człowiek przestaje marzyć- umiera. I tak się stało- rok po wypowiedzeniu tych słów- umarł Nie przestawał marzyć
  2. @Alicja_Wysocka w ubiegłym roku byłam chora na śmierć. W szpitalu spotykałam różne reakcje- obok pani- gdy bolało mniej- pytała dlaczego ona. Ja nie. Pamiętam wszystko. Gdy pani Doktor powiedziała co mi jest- wiedziałam, że mam ok 40% szansy, pomyślałam sobie- dobra tam, najwyżej będę z Mamą. Ale jakoś jest
  3. @selenuity Gdzie Ty Gajuszu- tam I Gaja. oryginalnie bardzo i w duchu łacińskim.
  4. @Robert Witold Gorzkowski tak to prawda Robert. dziękuję
  5. @Maciek.J nie wiem. Myślałam, że po napadzie przez Rosję- i to jak my otworzyliśmy serca dla Ukraińców- coś się wydarzy- i nic Piękny
  6. @Maciek.J dzięki @Alicja_Wysocka dobrze odgadłaś- bo śmierć moja to nic takiego. dzięki @Marek.zak1 tak dzięki
  7. A kiebi przydzie sia pomrzyć. Mus ucierpieć nie trza, ani frasować. Tlo cetelki brok znowój łukłodaj, jedan bez drugygo wywolaj. A pozamwczoraj dycjamber litanije spsiywał, potam jun znowój dojrzaniał. A za nim juli z augustam czerzaniał, októlber z nowambram o cienie sia wadził. Jenoż jenakszo uż puchnie pozietrze, cołkam nie dozierzam eszcze. Ziolne pólówry na niebzie tunele robzió te kapyluszowe dangi kam só. Oftyn łon z rum na rum te zietrze. A może to tlo rózi psiyrsze licecki ? A kiebi śniyrć poziesi bzioły pulecki, Jam niczegój nie żol. Mary do łoża połustozia w rzandzie, nowygo roku uż nie bandzie. A gdyby tak przyszło umierać, Smutku nie ma i nie ma cierpienia, tylko kartki wciąż układać trzeba coraz to nowsze wciąż wyrzucać. A jeszcze wczoraj grudzień litanie śpiewał. a potem czerwiec znowu dojrzewał. Za nim lipiec z sierpniem wciąż się czerwienił, październik z listopadem o chłód się pokłócił. Jakże inaczej już pachnie powietrze, nie mogę uwierzyć jeszcze. Wełniane swetry podniebne tunele gdzieś są kapeluszowe tęcze? Tam z miejsca na miejsce hej wietrze, a może to róż drobne, pierwsze listeczki?. A gdyby śmierć powiesiła białe półeczki. Niczego mi nie żal Sny tylko u łoża poustawia w rzędzie, nowego roku już nie będzie.
  8. @Marcin Tarnowski dużo pytań retorycznych. Ładnie( podzieliłabym wiersz na strofy)
  9. @Agnieszka Charzyńska nie wolno nam zapominać.
  10. @Poezja to życie gdy ktoś bliski- niestraszne wszystko
  11. @Alicja_Wysocka a ja lubię ograniczenia- nie, nie w marzeniach i tematach, a formach. A wiersz podoba mi się
  12. @Naram-sin ta strofa mną urzekła. Jak Ikar ku słońcu- wyżej i wyżej. W odróżnieniu od Ikara rekordzista świata jest zwycięzcą
  13. @Nata_Kruk dziękuję @iwonaroma dzięki
  14. @Berenika97 pięknie
  15. @Robert Witold Gorzkowski Chwalebni przodkowie. Patriotyzm. Pięknie
  16. @violetta uwielbiam hortensje- moja Anabelka ma pąki- będzie piękna
  17. @violetta dziękuję @violetta wow! Wiolu- to baw się dobrze- z pewnością tak będzie
  18. @Berenika97 lekko i z humorem- a jednocześnie tyle w nim głębi, i mądrości. Prawda nie jest zawsze tylko piękna, czasem wręcz szpetna. Ale nawet najbrzydsza jest lepsza- niż najpiękniejsze kłamstwo. Tu jest dojrzałość człowieka- piękno A ona nie jest sprzedaż- prawda jest bezcenna
  19. @Berenika97 woł! Berenika. Zaroz cołkam noszy godka godać dzięki @Maciek.J Tamtego domu też już nie ma. Choć w sensie fizycznym jest dzięki @violetta dziękuję @Robert Witold Gorzkowski tak- miłość jest i trwać będzie- do końca dni dzięki
  20. @lena2_ dzięki
  21. @Gerber Już sobie odpowiedziałeś= są pytania bez odpowiedzi. Giną ludzie, umierają dzieci. Chorują. Myślę, że Bóg nie chce niczyjej śmierci. Są pytania- dla których nie ma dobrych odpowiedzi. I to nieprawda że po tygodniu zapomniane- dla najbliższych to ból, tęsknota do ostatnich ich dni
  22. @Naram-sin Dowódca i Poeta. Bohater. Dosięgła Go tatarska śmierć. Poświęciłam mu wczorajszy tutaj wiersz- "A lato było gorące tego roku" Dwie matki Dwie mi Matki-Ojczyzny hołubiły głowę - Jedna grzebień bursztynu czesała we włos Druga rafy porohów piorąc koralowe Zawodziła na lirach dolę ślepą - los... Jedna oczom tańczyła pasem złotolitym, Czerep drugą obijał - pijany jak trzos - Jedna boso garnęła smutek za błękitem - Druga kurem jej piała buntowniczych kos Dwie mnie Matki-Ojczyzny wyuczyły mow y - W warkocz krwisty plecionej jagodami ros - Bym się sercem przełamał bólem w dwie połowy - By serce rozdwojone płakało jak głos... (Zygmunt Jan Rumel)
  23. Żniwa uż zaro, eszcze siułka, bo po dwudziestam drugam julu. Gbury kosami rznyli zboże, kobziyty za niam w snopki ziójziali. Bez pora dniów łóne na polu doschnóńć musiali Chałupa- am machluja! Cisza i zietrz. Do żniw jeszcze chwilka. Gospodarze tną zboże po dwudziestym drugim lipca, kobiety za nimi idą w snopki wiążą Przez parę dni na na polu one schną. W moim domu nie może przestać dzień. Mój dom zanosi się dziecinnym śmiechem Miłość znów otula padający drzew cień. Na widok kota pies zamerda ogonem. W moim domu- nie to nieprawda! Na zwykłe cześć i do widzenia, wiatr i cisza, niczego już nie ma. A wszystko inne niosę ze sobą. Do domu- drogą.
  24. @Berenika97 ta ostatnia strofa zastanawia i tak mi potem myśl znana się nasunęła- by żyć jakby każdy kolejny dzień miałby być ostatnim
  25. @Leszczym z gruntu jestem pacyfistką- ale czy to przymus- nie to wybór
×
×
  • Dodaj nową pozycję...