Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

brt abacadaba

Użytkownicy
  • Postów

    48
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez brt abacadaba

  1. 3 2 1 i dzień jak Sylwester kończy się o północy huk petard słyszę okropny głośny straszący nieświadomych mieszkańców drzew i domowników futerkowych co chodzą na jednej drugiej trzeciej liczę im cztery nogi Zamknięty w pustelni z innym pustelnikiem walimy kieliszek za kieliszkiem on dziś jest uspokojony i pije mniejsze porcję ja walę mocne pełne bomby. W ogóle nie chciał towarzysz ten podkreślać czymkolwjek dnia jak ten. Mówi noc jak każda inna,oszukali kalendarz zatajac istnienie trzynastego miesiąca po prawdzie dodaję ja krzywiąc usta po wódce bo popitki brak po prawdzje o tym nie słyszałem aleto możliwe bo w internecie gdzie jak wiadomo nic nie jest falszem i wierzyć należy w każdą informację to rzuciło mi się i to nieraz coś w tym klimacie że istnieje jeszcze jeden znak zodiaku trzynasty właśnie i pamiętam nazwę nawet to weżownik. On chyba nje słyszy wśród myśli pograzony swoich a może to część persony że mam czuć iż jestem lekcewazony nie raz się tak czuję i mimo że traktuję go z zainteresowaniem wobec jego przemyśleń i na whatsap linków do filmiku za filmikiem to pytania które zadaje są pozistawione bardzo czesto bez odpowiedzi a przecież to niemożliwe coby je przeoczyć albo moje filmiki moje w sensue te które chce mu pokazać choćbym miał myśl że to jego klimat to jeśli są skomentowane to zawsze negatywnie. Dziś nawet jeśli uważam że bym idealnie w jego gust trafił z rolką to nie wysyłam a potem otwieram od mojego towarzysza pustelnika linka a tam shorts który bym mu wysłał. Doszedłem do wniosku że nic nie wysyłam bo to ma negatywny odbiór i niech sam odkrywa. A rolki które bym mu pokazał albo przepadną albo zostaną mi wysłane jako ciekawe dlań i to zabawne. Jak kolejny pustelnik którego znam a który nie nadaje się by mu puszczać muzykę ktorą uważam za fajną bo niczym w tym teleturnkejuu po pierwszych nutkach zostaje nazwana np od gówna i negatywna energia wypełnia okolice. Dziś mu nje wysylam fajnych i też się zdarza że to co bym mu wyslal do posluchania on mi wysyla jakby to bylo odkrycie ale z tym pustelnikiem jest szansa zreformowania może taka mała bo raz mi przyznał że wykknawca którego chciałem z nim posłuchać a skończyło się grubym hejtem i wyłączeniem szybciej niż powinno się dać sztuce szanse albo i przeżyć całość dzieła choćby dla sprawdzenia to nie tu wylaczamy po pierwszych iderzeniach dźwięków chyba nawet bez wokalisty popisu i nie wysłuchaniu tekstu. I tak reforma jest możliwa gdy po czasie dowiaduje się że wyladował na jego plejliscie jednak i źle mu chyba jakaś intuicja podpowiedziała jeśli nie daje się szansy i kilkanascie sekund wystarczy by nje było warte posluchania. A więc mam zasadę nie wysyłania pustelnikom mym rolek czy muzyki ktorą chciałbym się podzielić i mnie śmieszy gdy oni mi wysyłają dokładnie te rzeczy którymi myślę widząc je czy słysząc bym się myślę podzielił z jednym czy drugim mym pustelnikiem a naprawdę to nie jest szajs mi się wydaje że to co chcę podzielić z nimi tą możliwość wspólnego obejrzenhaia czy poslucganha czegoś to mój gust humor i muzyczne wyczucje nie jest najgorsze ale ludzie tak sobie myślę lubią być pierwsi lubią być odkrywcą nowego mają potrzebę by pokazać się ze stroną która jest ciekawa innym a nie lubią być tymi którzy mają wmsie xachwycic czyms co w guscie swym chcą pokazać im inni. Czy to z obawy ale o co w takim razie? Czemu nienawidzą i patrzą negatywnie na to co nie jest ich jakby ale odnryciem. I to uczucje kiedy wiem że ten shorts z youtuba który zobaczylem dostanę w linku za chwilę bo algorytm na ten dzień promuje tą rolkę i tak jest wiele razy gdybym ja to wyslal do pustelnika to jeśli doczekalbym się reakcji to takiej po której poczuł bym się gorzej jeszcze niż się ze sobą czuję bo wysylamgowno i gownem sie mam czuć z tym co wydabe . mi się ciekawe. Drugi pustelnik trzeba przyznać tylko muzykę oceniał nie sprawumial mino to uczucia nizszosci. Czemu ludzie muszą być pierwsi czemu bycie tym który jest nie odkrywca nie tym ktory przekazuje kawalek siebie bo to co widzę w tychinkach z filmikami typu rolka pokazuje mi co wg pustelnika jest ciekawe śmieszne czy warte. Czemu to co wyslane orzsze mnie wierząc że raz dostanę choćby kciuk w górę jako reakcje albo komentarz że to ciekawe staje się tym co sie. Nie..mieści w pojęciu bym nue poczuł sje źle z tym przekazem. Czemu piosenka którą wiem że pustelnikowi trafia w gust bo znam jego styl i umysłotny który kuma ciekawe wersy i także ciekawe i na pozuomie ale nie tylko bo slucha tego co sje ma za patologię i to właściwie chętnie puszcza taki przekaz ale podejrzewqm choć mogę się mylić że to ironiczbie jest lub maska typu twardziel mezczyzna z charam kterem który przeżywa to co najgorsze a może jeszcze co innego ale ale wróćmy do tego wątku o puszczeniu wykonwwcy z dkbrymi wersami z bitem do którego to typu buja się i tańczy nieraz na imprezach ktkry trafia w jego gustq ale jako odbiorca cudzego gustu nie ufa ibtyiucyjnje po pjrrwszych dźwiękach znajdując w wyszumanych słowach powód by przełączać tam co na jego pleistach hula a ja? Doświadczam uczucia że gdyby pierwszy odkrył jakiś kawalek przeszukując muzyczne portale to by pokazał jakie to fajne i kliknął by zapisać na plejluscie by wracać. A ja już nje wysyłam i.nke puszczam muayki pustelnikowi pk co ma negatywna energią zaprzątać sobue myśli gdy nie zaufa mi że to jego styl. i sje zdarza choć rzadziej niz z tymi fimikami że wykonawca myślę sobie wysłuchany w nutę i słowa trafilby mu w gust ale zasada niewysyłania działa by miał przyjemność gdy trafi na te nagrania sam. Ciekawe dlaczeho tak jest. Mają mój gust za kiepski? Nie jest taki wiem doceniam ciekawe inteligentne i śmieszne i wykonania na poziomie te które przecież bujają ich wjem bo gdy ja jch nhd wyślę czy nhe puszczę zostaną wyslane mi. No i i co chodzi? I ciekawe od czego wyszedłem na początku tego co zamieniło się w nuepotrzebne zwierzenia ale ciekawa obserwacja choć pewnie jedynje dla mnie. Po długiej dygresji i ucieczce od pomysłu wyjściowego jakim był sylwesterowo nowo roczny dzień a właściwie noc. To krótko pustelnik on i pustelnik ja. Małe pomieszczenie i flaszka. Pustelnik on ma tą noc za taką jak każdą inną i nie chciał podkreślać jej wyjątkowości toastami życzeniami muzyką wykknywa na przez znane nazwiska i ksywy gwiazd w telewizji czy w plenerze organjzowne imprezy to systemu wymysł i wszystkk jest jak mówią amerykanje rigged (maam nadzieję że tak ske to piszę ale może nie sry za marną angielimszyzne) Wszystko jest oszukane i przekręcone tak by rozstroić człowieka z naturą która tuli duszę. Przekręcona i oszukaba jest historia religia od słowa W Bibii do instytucji kościoła i kleru który to istnjehe jedynie by żerować na ludziach. Oszukuje się wszystko i wszystkich niczym Matrix żyjemy jak baterie do zasilania ich tych którzy są nimi cierpiących korzyści z żyjących w systemie i jego zasadach prawach i wierzeniach na swoją zgubę. Chciałbym by ousteknik który tak narzeka na system wiedział że chcąc czy. nje niezaleznje od tego co mu dhe wydaje hmjest jak wszyscy jego pionkiem i jakby się nje starał żyć of the grjd jest iwliczony przez nich w ten emsperyment jest w założeniu tej symulacji bo oni wiedzą i też czeepią z tych niby nje poddanych jak z tych którzy grzecznie się spełniają w normalności ogolnej. Ale w życiu mu tego nie powiem. To byłoby zbyt bolesne dla mnie co bym dostał w odpowiedzi widziałem brutalność slow i nóż trafiający w czule punkty osób które zwrocily sje wobec pustelnika z niepasującym mu komentarzem czy Uwaga a. nie daj Panie losie krytykująca osobę samegk pustelnika. To nhe była odpowiedź w temacie nawet to był atak.na najczumsze punkty osychiki takiego nierkzwaznego zapewne w nieświadomości wypowhadajaceho słowa wbrew pusrelnikowego widzenia czy poglądu tk był atak wypunktowujący czyny i wybory życiowe które to przypominają że jest się błędem ze swoim życiem i to głośno wypkwiedziane krzykiem by dotarło w całym towarzystwie jak niewielka jest ta ossoba która śmiała mieć zdanje odmienne czy zwrócila uwagę w strone pustelnika który ro poza systemkwo miał plan by niczym dzjshejszej nocy nie podkreślać. No tak wychodzi na to że jestem mu njepotrzebny jako pustelnik adwersarz czy choćby rozmówca towarzysz wymiany .myśli i poglądów. Znajduje się w jego obecności znajduję się jakobym był klakieem no no i tak tak masz rację i fajnje gadasz bo mam dużo wad które mkznami wypominać gdybym osmiemony zartzymkwal poprawę torów po których sunie pociąg nierqz niepoprawnych czy myśli z którymi ciezko sue zgodzic. Raz znienacka zaatakował mnie krzyk na szczęście nie był o mnie a był w temacie ale skąd miałem wiedzieć że NIBY SKĄD MAM PRAWO MYŚLEĆ ŻE BITWA POD GRUNWALDEM BYŁA W 1410 Tego dnia się dowiedziałem że historia jest przeklamana i nie można wierzyć podeecznikom czy pismom historycznym bo to nspewno nie było tak ani w ogóle moglo sie nie wydarzyć. To bajki to co mamy za fakty. I przyznaję że też. nje wierzę że np poramidy były przez Egipcjwn budowane a raczej zastali te konstrukcje albo że ich przeznaczenie nie było by być grobowcem dyktatora a mogły pełnić rolę jakiegoś typu elektrowni dla cywulizacji która żyła a my nie mamy pojecia bo nie suegamy świadomością w takie czasy zamierzchłe a planeta nosi życie miliony lat czemu człowiek miałby istnieć jedynie ostatnio wobec czasu którym liczy się istnnmienie warunków do życia tu. Czyli pijemy do dna.
  2. brt abacadaba

    Gra w skojarzenia. :)

    trąby jerychońskie
  3. Jeśli masz serce skute lodem Oni ci podłożą ogień. Oczyści wodę w jeziorze.
  4. brt abacadaba

    Gra w skojarzenia. :)

    Sanacja
  5. brt abacadaba

    Gra w skojarzenia. :)

    fiat 126p
  6. brt abacadaba

    Gra w skojarzenia. :)

    kaszojad
  7. 777 (jak szczęśliwość w grach liczbowych lub na maszynach)
  8. brt abacadaba

    Gra rymów

    Cytując wersy które każdy zna chemiczny świat ale nie Syberia na której szaman magię natury zna i wykorzysta gotując czy paląc lub jedząc liście igły grzyby kwiatostany tego co rośnie z gleby Gai. Muchomor jest znany ze swoich właściwości dla zdrowotności niby dobrych (ja tego nigdy nie robiłem żeby zrec te grzyby mistyczne i nie chcę ale wielu uważa że gdyby nie faza po halucynnych łysiczkach to małpa nie zeszła by z drzewa i nie wpadła na to żeby ze strun głosowych zrobić użytek i wykształcić mowy, ciekawe jakie było pierwsze słowo malpy może jakaś nazwa albo się przedstawiła z imienia które sobie wymysliła, pewnie to był zestaw prostej głoski może dwóch (chyba łamie zasady bo wśród dwuwersow tu w komentarzach jakaś siła której się nieprzeciwstawiam sprawia ze że klawiatura jest klikana jak szajba klinania w litery muszę i muszę teraz spisać te słowa ale trwoga mnie dopada gdy to musi przerażać taka tekstu ściana pozbawiona interpunkcji bo zamysł jest taki ze jednym tchem to leci słowa za słowami wersy nie kończone enterem lub przerwane nagle no nie wiem ale to nie szczere (jeśli prawda to cała prawda dlatego to lepiej że w bezimiennych pojebów skończę jako truchło masowo (zasypane wapnem by smród zabić bo tak felczer nakazał zresztą więc nie wnikam logika musi być tam) pochowany wśród innych bezimiennych pośród wielkiej prawdy prawdy która mogłaby być przykładem magii wszechświatów połączonych w której odnajduje się każdy która służy bo ja sługa milionów jako bandaż choć ból z cierpieniem przedstawiono tym słowom spadającym jak śnieg biały puch w okolicach ostatnich tygodni grudnia dodaje uroku tym pamiętnym dniom co do dziś ludzkość czci sprzed już dwuch tysięcy lat i zim, dwóch mileniow pokoleń niezliczonych istnień i wydarzeń nie zginęła pamięć o Maryji bezgrzechu przez Boga wybranej by zdarzyło się cudowne wybawienie skończone cierpieniem i zwatpieniem niby a jednak kamieniem który zamykał wejsciedo jaskini anioł poruszył i spadły całuny wyszedł ten jeden który o Ojcu nas nauczył ta choinka stoi w kącie pokoju ubrana w kolory światełek i bombkowym stroju a za oknem śnieg pada i nocnej ciszy miasta nie zakłócając zmienia oblicze krajobrazu na całe na biało tyle centymetrów napadało że już nie widać szerego chodnika nieprzejezdna ulica od tej pokrywy więc dziury i wyboje na codzień wśród latanego asfaltu nie są niczym innym jak to że napadało wyrównało te nierówności drogi w głośniku kolendy jedna z tych spokojnych co do ucha Matka Syna Bozego nuciła dopiero co narodzonemu wśród stworzenia całego w szopce nie w pałacu urodzony król światów równy Bogu noworodek i ziemscy królowie składają dary a każdy coś znaczy i pamiętamy w dniach grudnia niemal ostatnich ten narodzin czas który przyszedł zbawić nas który pokonując diabła najwyższą ofiarą natchnal ludzkość Nową Nadzieją i ten śnieg w tym wszystkim centymetry białego okrycia cisza nocy i pada przestrzeń w grubych ciężkich platkach powietrze bez wiatru dzieje się magia znasz to to część prawdy jedynie potem jest kloaka piekła w której robal żyje i to też prawda i ten cień zasłania dzień zaćmić słońce kolejno podliczając za grzechem grzech jeśli prawda to w całości lepiej nie mówić więc wcale nic robaki co w odchodach demonów przyszło im zgnić ale ale o czym to ja Syberia no tak i szaman i magia mikstury z darów natury ze ściółki i spomiędzy drzew a potem o muchomorach i pierwszych małpach co zeszły z drzewa i ciekawość mnie zżera od teraz co to było za pierwsze słowo gdy zaczęto eksperyment z mową a od dawna się zastanawiam i tu i tam wypulytuje o Słowo które było na początku różne otrzymuje odpowiedzi ta o dogmacie mi nie siedzi ta o przekładzie mi nie pasuje tak czuje że Bóg popchnął ducha w naturę jednym słowem jak czyta znad ołtarza ksiądz ciekawe to ciekawi mnie Boska tajemnica bezczelnie chciałbym odpowiedź otrzymać ale pewnie nue spotkam się z Bogiem sąd dusz odbył się zazycia pogrzeb jest niedobrze nie tyle skończę w piekle co z piekła jestem fałszywym światłem te skrzypce grają do tańca przy czarnym płomieniu ogniska na stratę na kłamstwa i chamstwa na ból i cierpienie ale ale ja dalej wpadłem że tu komentarze to dwuwersy a mnie coś odbiło i tu ścianę tekstu wybiło jak szambo jakie dno co sory za to sory że kliknę wyślij jestem w takim pidnieceniu że ego krzyczy musisz jutro przyjdzie rozsądek i wyrzut wstydu bedzie dusił jak fiut do buzi okropne porównanie ale oto ja muszę umrzeć ale mam kota a tego się kotu nie robi podobno jak znamy wieszczki jeden wers niestety jedynie nie jestem w stanie by cieszyć się życiem bo oto masz wizerunek i twarz kapie łza ale to od gorzkiej wódki w ustach ciepła i cierpka niedobra a jednak coś ma że nie mogę się rozstać tl dr jeden to syberia a na niej szamani dwa teoria z małpami i grzybami od halucynacji trzy to że zdaje sobie sprawę że tu dwuwetsy chyba się piszę a ja przekraczam jak za dużo przyszło mi wpisać cztery to już chaos myśli różnych o sobie samym wymienionym z nazwy (bo tylko o sobie przecież sie mówi nawet gdy opisujesz świat i jak widzisz innych to odbijasz się ty w tym jak w lustrze wyraźny to po co udawać i gadać oni wy tamci i społeczeństwa całe ubierać w zalety i wady jak to tylko wychodzi wygląd mówiącego i tego jak kolego on się pistrzega) ps bo chcę post scriptum więc o czym będzie teraz jeszcze nje wiem teraz nie mam pojęcia o wiem wcisnę enter i wpisze że to czas na jak był ps który był pierwszym bez liczby tak kolejny musi być już uszeregowany oznaczony cyfrą i dam wam pe es 2 i zażartuje dla graczy słowami że ten ps to moja ulubiona konsola najlepiej wspominwm magie grania w tamten odległy czas i nie ma nas i księżyc zgasł cienie na słońcu dzień to noc w końcu i noc to noc zarzygany koc dno rynsztok i sio paszoł won (czasem to brzmi jakbym mówił do kogoś ale ja tak do siebie mówię nie używając ja jakby dialog trwał, do siebie gadam pa) pa
  9. brt abacadaba

    Gra w skojarzenia. :)

    Bóg
  10. Siadasz przy barze Skracasz papierosa i zamawiasz podwójną czystą na lodzie i cytrynach Barmanka chętnie by cię wysluchała bo nieraz już gdy bar nie był pełen gości rzucałeś jakieś głupoty jak struganie filozofii z tych prostych laickich wręcz pytań a one nie wiedzieć czemu robią wrażenie na niej, na nich i bywasz wysłuchany. Młodzież mówi masz rizz. Przystojny kolega mówi ci, że gdyby połączyć jak w fuzji w bajce o nazwie Dragon Ballem ktorą to moje pokolenie wychowane było na niej i rtl7 o siedemnastej i kasety wideo odcinkami zużte na marne (nigdy nie pooglądane i pochowane najpierw w czarny worek i do garażu wyjebane by skończyć na wysypisku w śmietniku nie wiedząc czemu nie spełniły swojej roli do końca tylko w połowie bo nagrane a nieogladniete to się nie mieści w głowie ale ale dygresja za długa kończę ten nawias i wówczas wracam do Was drodzy czytelnicy tej prozy pisanej rymem,.ktorą to muszę teraz wklikać w biel ekranu albo zgniję jak mówią że zgniłem (słucham ich (oni) (dużo nawiasów do zamkniecia się robi (ciekawe ile?) (a niech będzie że zgadne pięć kliknę i spojrzę gdzie myśl główną przerwałem (w imię Boga w Trójcy Jedynego Amen))))) Dygresja i ucieczka od tematu zaczęła się jeszcze przed nawiasami ale już jestem z Wami Gadający głupoty z cyklu tych prostych myśli i zadając pytania które padały z ust pierwszych ludzi ciekawi ludzi Udaje że nie jest głupi A tak naprawdę to nosi maskę Debil jest medycznym hasłem ma definicję w lekarskich księgach A jego maska to melanż Na codzień milczy, brak mu myśli grzmi pustką pod kopułą gdzie coś się popsuło gdzie wiercąc i kłując mózg i psychikę urwał klepki które numerami tworzą psychikę i dają piąta z siódmą coś co daje iść przez życie patrząc i widząc słuchając i słysząc z mądrością i empatią z sercem i duszom gdzie anioł jak stróż on oddycha spokojnie a tu jak na wojnie jak droga przez wyboje jak stopy bose jak sen na jawie jak ran zadawajaciel to jest ten co rany zadaje co nie zna jak być jak przyjaciel jak mówi bracie by go lubić akuratnie a potem wyślizguje mu się z łapek zaufanje otrzymane jednym gestem jednym słowem w sekundę można sobie zjebać każdą szansę to wiem jeden wers może spalić wszystkie mosty on człowiek prosty milczy trzeźwości codzienności ale gdy uderzą używki mu do głowy coś się z nim robi i synapsy z wielu popalonych połączeń mózgowych znajdują drogi do jakiś zdań co ma wrażenie że wrażenie na nich robi automatyzm syntetyczny bezmyślność ubrana w myśli automatyczny rytm nieraz ubrany w rym tak tu jest pijany najarany trawy i twarde dragi prowadzą drogami z tych nieznanych mu na codzień miejsc do słów z ust które chyba mają sens maska to flaszka maska to melanżowa głowa z kolejną szklanką wódki coraz bliższa by nie być w ogóle świadoma wie o blakourach które wycinają wspomnienia poprzedniej nocy i się ich boi bo okropny mózg gadzi go do strasznych czynów prowadzi nie taki jest w swojej opinii chce by lubili go wszyscy ale gdy przekroczy o jeden dwa kieliszki imprezę nie wie dnia drugiego że działa wojenne jak agresję jak krzyk i bicie szyb jak ktoś mu powie co zrobił to jest mu wstyd nienawiść ktorą czują po takich akcjach jest mu zrozumiała bestia i kawał chama ale to po wódce jest tak przestał do odcinki chlać bo nic nie męczy jak moralny kac choć z czasem przechodzi to życzą mu śmierci i że źle zrobił że się urodził i nie daje spać myślenie o krzyku i agresji wśród tych wspomnień wyciętych gdzie jakoby gadzią miał wrogość i atakował tych blisko i nie śpi dni tygodnie i jest mu zło blisko które sam sobie wypomina a niektórzy są w takim stanie jak misie kochane przytulanie i całowanie mową i czynem budują więzy z innymi mówiąc im rzeczy miłe jak za co ich lubią i za co kochają ale nie on on jest niby agresywną małpą co uciekła z klatki i rzuca kupami z tych własnych kup cóż boi się mocnych alkoholi i uważa żeby nie wprowadzić się wstan tej nieświadomości ale ja o masce i barmance i o aurze ktorą te melanże dają mu poczucie że w tej bani całej pustej na codzień może się coś dziać i coś w końcu powie rzuci jakąś myśl pytanie zada jedno krótkie zdanie co rozpocznie dyskutowanie wgronie (o nie ale stracił grono w międzyczasie non grata osoba towarzystwo dna to nie wypada inaczej niż się odwracać albo iść na drugą stronę ulicy wyciągnąć telefon udając że się nie widzimy a tak. nA prawdę to już nie chcemy się znać bo dno dna i bagna które to pustyni piachy sam pod nogami stworzył ich łzami (ale to teraz kiedyś było kiedyś i o tym dziś te słowa prozy ubranej w rym i rytm (jak mi się wydaje a jak to jest naprawdę to mogą być różne zdania bo szumi w głowie flacha trawa i takie tam w miksie))) ona barmanka go zna ze słów które wypowiadał nie wie on czemu ale wygląda że za ciekawą osobę go ma jest przychylna ta jego pseudofilozofia albo ten stan gdy w rymy składają mu się słowa i za granicą mimo nieznajomości języka gdy siedział w hasz barze przy barze na hookerze wydaje się że tamtejsza barmanka zwróciła uwagę że rytmicznie jakby a ka czterdzieści siedem w aitomacie strzelał słowami a akurat męczył rymami kogoś obok inny język ale koleżance przekazała informację wskazując nań że gada jak ta ta ta da rym i rytm pod dzointa i colę z nalewaka na syropie nie byle jaka bogata w smakach na smakach na kubkach holandia piękny kraj można wziąć ślub z ziomkiem ponoć lepiej niżby za małżonka brać kobietę niby łatwiej się dogadać ale co ja tam wiem piszę ten wiersz ale wiem że to nie wiersz jest brak tu metafor i drugiego dna tej zasłony mistycyzmu ktorą poety tekst ma rymowanka tekstu ściana chaos i przeraża zostają pytania jak co do chu.. co to za jazda a ja się pytam jaka jest najjaśniejsza gwiazda i czy księżyc nocą odbijając jej promienie świeci z mocą która sprawia że drzewa i osoby zaczynają cienie rzucać pośród mroku i pytam księżyca dzisiaj tego naszego co satelituje nad Gają jak to jest że jest jeden na niebie i czy to ma znaczenie że tylko jeden księżyc potrafi sprawić że serce zaczyna mocniej bić to dla tych pytanie co interpretują sny i oby blask gwiazd wiecznie wam lśnił oby pachniały róże i wśród jabłkowych sadów słodkie jabłka rodziły potrzebę genów gatunków koniec tego dobrego złego koniec mówię idę na kieliszka następnego kliknę wyślij później przyjdzie wstyd tak już jest chaos a miała być jedna myśl dziś tl dr to o człowieku uzależnionym nie tylko od petów i reszta to chaos niedomknieta całość żałość dno ot i rzucam okiem na początek i wiem gdzie zgubiłem wątek przy dragon ballu a to było o połączeniu urody kolegi z gadką tego któremu gadka się klei ja nie rozumiem ich ja głupi głupia moja myśl a mówią że to ciekawe że niepozornie całkiem rzucam słowami co lśnią jak złoto złotym złota blaskiem to nie przechwałek z mojej strony jestem zdziwiony człowiek prosty głupi i zły lepiej trzymaj się zdaleka bo inaczej cierpienie i ból czeka nie ma tu człowieka bestia gad bez serca w oczach belka w uszach miód i mleko słyszy jedynie ósmy cud świata to ironia ktorej nie wyłapał no głupek od końca do początku wszechświata papa Ułamek prędkości mniej i promień słońca nie dotarłby na czas do atmosfery ziemskiej by obudzić poranek, by zacząć dzień. Wieczna noc i zima Nie było by życia
  11. brt abacadaba

    Gra w skojarzenia. :)

    bękart
  12. Fajna interakcja Z publicznością na koniec to jak z muzeami w których można dotykać i eksperymentować na eksponatach. Miła odmiana od tylko się przyglądania.
  13. brt abacadaba

    Gra w skojarzenia. :)

    kredki
  14. Jadąc autobusem pijany wygoniłem braci ziomków przyjaciół. Się na mnie poznano. Samolot kołował nad lotniskiem. Zorza i kraje wszystkie wymarzyłem ale na autobus drobne muszę wyprosić jak żebrak, bo mnie nie stać. Prawda zaplatana w makach gdzieś na polanie ukrytej gleboko w lesie. Dym z papierosa nie zasłonisz kim jesteś. Złym psem. Na niepogodę wymarz teraz sobie krzyżyk na drogę jedynie i uwierz że w psychice jak w otwartej książce jesteś czarnym na białym tle bohomazem nie wiesz co alfabet zacznij od podstaw no to jazda od początku najpierw A potem B jak w przekletej ksywce którą sobie wybrales wybrałeś i uniżenie wolisz graficznie pisać ją z litery małej nie wiem nawet po co na tym forum dodałem ten drugi człon to abacadaba całe i tak to ja banita renegat to się by chwaliło nawet ale dziś jestem wściekłym psem odstrzelonym po pogrzebie w krematorium i proch wysłany w rakiecie ku ostatniemu słońcu by duch nie wrócił w innym istnieniu ku cierpieniu innych powstała ma historia życia nauczka na przyszłość że poznacie ich po czynach że nierówno mają na szynach pociąg się kiwa i buja rzyga się i nie działa kultura tutaj wygnana po pijaku na którymś przystanku została dusza bezduszni nie trafią do raju co masz w sercu jeśli lód no cóż masz dwie opcje albo skrusz albo rozpal ogień ogrzej zmarzlinę i dowiesz się prawdy o sobie ja miałem to szczęście że oni na mej drodze pojawili się sam bezrozumny nie odpalilbym iskry pod tym wszystkim widząc jedynie przez potrzeby i Instynkty jak zwierzę jak pies którym się stałem gdy wściekle szczekając pokazałem paszczę bezzebna oni stoją się kundla nie boją bo i czego śmieszne nienawiści podrygi to oni są odporni i przyszli z terapią o której nie powiedziałem psychiatrom i psychologowi wzięty za ofiarę psychozy bo tak to wygląda terapii efekt to z nienawiści do ludzi uknulem wniosek że nienawidzę siebie i po czynach i sloowach w krzyku przejrzałem się jak w lustrze w tym radioteatrxyku a na sumieniu masa błędów grzechów ku cierpieniu im chciałem być kimś kto nauczy ludzie że są źli i nie ufać i nie przytulać się wsłuchują sie w bicie serca to że bije nie znaczy że żyje słyszysz narząd który pompuje krew by ciało było ciałem ale dusza na ramieniu jest i usłyszeć jej szept to wielka moc gdy krzyk ego i instynktów spełnianie krzykiem i jak ćma w tą lampę jak wslonce ci co dostali skrzydła niezasłużenie bo na bakier z porozumirniem z inteligencją i mądrością empatią i miłością tacy krzywdę sobie zrobią spłonął lecąc ku słońcom w stronę odwrotną niż promień zauważyć gdzie się kończy kolorem i docenić drogę te osiem minut prędkością której nie można już przekroczyć to jest szczęście przejrzeć na oczy trawy kolor zielony liści i gandzi kolor jaki mają kwiatów płatki rozbity w atmosferze promień robi z czerni kosmosu nieskończonej nasze niebo w błękicie i białe chmury jak owce jak śnieg na szczyrach gór w tym tej najwyższej jakie cudne kolory mają ptaki w dżungli aż by chciało się wycisnąć je jak owoce na soki ale nie wypada ich jeść owoce warzywa nie mają oczu powiek nie ma ryba a krowa przeżywa cierpienie gdy traci towarzysza który zaraz będzie hamburgerem czy stekiem trafi z rzeźni na talerze to przykre że żyję mięsem może jeszcze uda mi się odjąć tą cegiełkę którą dokładam by bezwolne co prawda a jednak dosrezegajac coś w ich oku co czyni nas winnym może najlepiej wszystkich ludzi zabijmy i planeta nim stanje się jej koniec wypapali się albo ją wypali słońce Da radę Gaja bez ludzkiej zachlannosci bez potrzeb wojny na bomby też z tych atomowycu bez wiercenia w kontunentów ziemiach i wśród morz szukanja ropy złoż Tesla niewysluchany Nie spodobał się pomysł żeby ktoś nie zarobił na tym czy tamtym Elektryczność pojazdy wojny ubrania jedzenie lasy woda już a pewnie zaraz powietrze reglamentowane wobec majątku wyszielane jak przestrzeń urodziłem się człowiekiem najpierw (zzanim stałem się psem byłem dsueckiem choć też dzieckiem które było złe tak teraz myślę ale czy dzieci są winne jak w Gazie) potem się okazuję że numer który mi nadadzą wobec granic na mapie mnie zobowiązuje do bycia obywatelem tego czy innego kraju do mówienia w pomieszanym wśród ruin wierzy Babel języku a co do chrztu to wypowueszialem się już gdybym był z Iraku to zamiast jest jedrn Bóg wypowiadał bym allahu akbar i co to za jazda no to kończę pa kochanie Was to fakt ale nikt nie uwierzy w miłość zapchlonego psa który wściekły toczy pianę ps1 jeśli tu dotarłeś to jesteś wariatem ściana tekstu za Tobą i nic Ci to nie dało wcale ps2 to moja ulubionq konsola grało się w soccera od konami wtedy kilka turnieji za nami każdy był mistrzem jak to zapamiętali pewnie nieskończoność goli strwconycy stezelonych ale to był front ludzi zjeenoczonych ale więzy się zrywq gdy nie fair ktoś gra oto ja pa tl dr tak mnie natchnął oryginalny post wylalo się jak wiadro przez okno w czasach średniowiecza kiedy szło się w rynsztoku miasto płynie w ściekach
  15. Przeżyć Holokaust i urządzić Holokaust. Tak tu się kręci świat.
  16. Chciałbym takiej miłości która pisze wiersze Ostatkiem rozsądku jednak wiem że nie możliwe jest
  17. brt abacadaba

    Z liczbą w tytule

    Dziewiąte wrota.
  18. brt abacadaba

    Gra w skojarzenia. :)

    tęcza
  19. brt abacadaba

    Gra rymów

    Jedni się cieszą gdy inni płaczą Otworzą oczy to zobaczą.
  20. beb (jak w powiedzeniu '...gdy ty na chleb mówiłeś beb')
  21. brt abacadaba

    Z liczbą w tytule

    Sto lat samotności.
  22. brt abacadaba

    Gra w skojarzenia. :)

    Różowe okulary
  23. Feed your body. Feed your mind. Feed your heart. Feed your soul. And then feed The World.
  24. brt abacadaba

    Gra w skojarzenia. :)

    Katarzyna caryca
  25. Po czym poznasz Gospodynię? Cicho palcem rządzi służbą i naczyniem by na stole przed przyjętym gościem pojawiło się jadło i napoje. A może wszystkimi ośmioma rękami wszystko sama sprawi niezauważenie poda jedzenie cicho uzupelni szklanki i kieliszki. Zajęta wszystkim jeszcze gości zabawi przy rytuale posiłku wciągającą słowem rozmowę. Zanim zauważysz deser się postawił. Kawy herbaty wszystko się stało. Gospodyni się nie zauważyło w krzątaninie była szybka jak formuła jeden jak jeden człowiek predki jak wiatr. W skromności ciszy z mnogosci wysilkowych prac. Zadań nieprzeliczonych by surową miesizne przyprawić i termicznie obrobić jak należy i tylko czasem patrzy na gości wyraz twarzy czy nie.pojawi się zgrzyt niesmaku. Każdy ma szansę na dokładkę ziemniaków i powtórkę zrazika z sosem. Buraczki bardzo proszę. Jak to się stało wytrawnym ucztom w miłych rozmów rytuale Gospodyni nikt nie zauważa jest jak cień ducha gdy w około się rusza. Jakże i są inne Gospodynie winne zaniedbania ale jakie to winy na nich spoczywają kończę się tym zastanawiając Czego winna Gospodyni?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...