Zawsze musi być przegrany,
który nigdy nie jest doceniany.
Świadomość jego krąży wokół siebie,
ale i tak myślą jest za siebie.
Wtedy nie wiesz, gdzie masz iść,
bo wiesz, że boisz się wyjść.
Każdy myśli, że to takie łatwe:
zapomnieć i uważać martwienie za zdatwe.
Jednak pamiętasz, jakie to było piękne,
mieć nadzieję i wiarę w przeznaczenie.
Zaczynasz marzyć, jak mogłoby być,
gdybyś naprawdę mógł zwyciężyć.
Zamieniasz się w dziecko, co wierzy we sny,
bawisz się w przekonanie, że to możesz być ty.
Ale twoje zwątpienie nabiera na sile,
gdy widzisz, że nie jesteś na szczycie.