Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

AgnieszkaJakiel

Użytkownicy
  • Postów

    18
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez AgnieszkaJakiel

  1. Kiedy zamykam oczy widzę ją. Biegnie na autobus. Obiecała być na czas. Zdyszana, spocona. Uśmiecha się. Zdążyła. Autobus żółty, wysłużony, pamięta wiele podróży, wiele twarzy. Jest wdzięczna, bo już nie moknie. Siedzi w cieple, na miękkim, niebieskim fotelu, mokrym od łez, potu, szczęścia i zmęczenia. Jak księżniczka na ziarnku grochu. Trochę trzęsie i wtedy wracają wspomnienia. Zamyka oczy, zmęczone, spokojne. Wspomnienia, oczy i ona. Siedzi w bezruchu. Zerka do środka. Obdarowania przepływają w myślach jak świetliki mocy. Kiedy na nią patrzę czuję łagodność i słodki ciężar życia. Nie znam jej jeszcze za dobrze. Ale wiem, że ma wszystko. Ma siebie. Ma dokąd się spieszyć. I ma gdzie odpocząć. Taka piękna. Delikatna i pomarszczona, jak skórka pomarańczy tuż przed Wigilią. Krucha i potężna. Pachnie szczęściem. Oddaniem. Przygarnięciem. Mijają kolejne przystanki. A my siedzimy. Splecione. Bez pośpiechu. Ktoś czeka. Obecność coraz bliżej. Jakby rozsznurowała się przestrzeń Jakby czas przestał zajmować miejsce.
  2. Wstań z kolan TERAZ To nie Twoje miejsce Nie Twoja poza Nie Twój stan Patrz SWOIM sercem przestań bać się Siebie Po brzegi pełnej Jaśniejących ran Masz moc Królowej Stwórczą i potężną Podnieś swe oczy Spójrz odważnie w dal Pozwól marzeniom Malować SWE życie Niech zajaśnieje Twój Królewski Stan
  3. @befana_di_campi dziękuję 🙂 @andrew dziękuję Ci pięknie wędrowny poeto🙂 I dla Ciebie niech dzień będzie dobry 💜 @Jacek_Suchowicz nie inaczej. Dziękuję 🌸
  4. @Jacek_Suchowicz no i możemy tańczyć 😂
  5. Dotknęło mnie lekko i głęboko .. i smutek że wrzesień taki rozdarty
  6. Dotykać Muzyki Świata Wąską szparą zmysłów Wchodzić w Nieskończoność Harmonią Istnienia Karmić umysł Myślami natury Łagodnością porannych mgieł Które igrają ze światem Rozbudzone jutrzenką narodzin Jak dzieci Ciepłem Południowych promieni Łapczywych i zachłannych Niepokonanych I niepokornych Miękkością Leśnego mchu Który już niejedno przyjął I przeżył Skupieniem Stuletnich dębów Milczących Jakby zastygłych Mieszczących w sobie Potęgę Początku i Końca Dać się przygarnąć Istocie Światła Co nieustannie czeka W progu ... mojego istnienia
  7. @Jacek_Suchowicz Choć rymy lekkko nieskladne Intencja liczy się przecie Życie to nie doskonałość A jam nie kopciuszek w karecie 😅
  8. Kawa ma smak twoich uśmiechów Kwiatów wyrwanych z sennych mgieł Trzepot motyli rosą zrosi Codzienność pośród arcy-dzieł 😉
  9. I widzisz😍, wniosłeś lekkość w mój poranek, dziękuję 🩵💜❤️
  10. @Adaś Marek Dziękuję za Słowo. Z życzliwością 😊 @Łukasz Jasiński zgrzytami słów... Pozdrawiam i dziękuję 💜
  11. @corival Bardzo dziękuję Ci za ten komentarz. Twoje słowa potwierdziły mi, że celowy zabieg jaki tu zastosowałam jest skuteczny😊 Słowa, o których piszesz znalazły się tu, po to żeby nie zagłaskać odbiorcy "poezją życia". 🙏 @Kwiatuszek Dziękuję Ci pięknie😘. Lubię pobawić się slowem. Ściskam💜
  12. @corival Dzięki. Podziel się obrazem zgrzytu, lubię podyskutować :)
  13. Wow, naprawdę dobre. szacun
  14. @Waldemar_Talar_Talar Pobudza wyobraźnię, ma w sobie smak przemijania i pełnię dojrzałego życia. Podoba mi się. Lubię utwory z przestrzenią. Niekiedy mniej znaczy więcej :) Pozdrawiam
  15. Zagraj ze mną na scenie życia Jakby w półśnie, w blasku zaświatów; Dotknij serca co wszystko splata, Co się w ruchu dobija do gnatów. Rozpal we mnie pochodnie oczu, W tańcu rozbierz do naga wątrobę; Na dobranoc piruet z mych włosów, Zakręć mocno na całą dobę. Zatańcz ze mną do szumu ulic, Zbij mi scenę z sosnowych gałęzi; Dotknij świstem powietrza z płuca W uniesieniu… kolan powięzi. Nie schodź z desek niech życie się zgrywa, Niech się plami kroplami potu; Dotknij gębą piersi mych głębi, Nadaj ustom telemarkiem polotu. A na koniec scenicznych wygłupów, No bo mówmy ze sobą szczerze; Życie zagra nam walca na nosie A reumatyzm kosteczki rozbierze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...