cześć, jestem nowa na forum, chętnie poczytam wasze opinie, podpowiedzi i rady.
mogę porównać naszą relację
z rozpalaniem w piecu
i to nawet
bez użycia kartek czy gazet
rozpaliłaś coś we mnie spojrzeniem
ale szum afer ugasił ten płomień
pozostał po tym żar
i tlił się długi czas
uciszany przez rozum
a potem w natłoku
sytuacji i myśli
żar znów zmienił się w płomień
i nie wiem czy dbać
aby nie zgasł
czy zamknąć drzwiczki
i odejść
może ty
znasz odpowiedź