Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Paweł Rapciak

Użytkownicy
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Paweł Rapciak

  1. Paweł Rapciak Do Wolności Nareszcie czuję to uczucie, Którego dawno nie odczuwałem, Skończyło się moje zatrucie, I to, przez co cierpiałem. Wolności! Czemuż Cię nie poważają? Kiedy jesteś w ogóle o Ciebie nie dbają, Lecz, gdy Cię braknie dopiero zauważają, Że tak wiele już nie posiadają. Dajesz ludziom szczęście niepojęte, W twarde serca wlewasz zachętę, Szukają Cię kraje do niewoli wzięte, Ty - Uświęcasz co nieświęte. Jakże szczęśliwy jest człowiek z wolnością, Nie dba, czy musi walczyć z samotnością, Lecz ceni to, co mu od losu dane, Nie patrzy na to, co przez los zabrane. Jednak wolność to rzecz bardzo krucha, Czasem jest niczym, jak pustynia sucha, Czasem ją naród narodowi zabiera, A zbrodniarz wojenny nią gębę wyciera. I były czasy w historii tej krainy, Gdy ludy tej Ziemi wolność zatraciły, Powstania, bunty, zrywy niepodległościowe, Wszystko, by wyruszyć na wolności drogę.
  2. Śmierć sensu Zabito we mnie sens do życia, Zniszczono cel dalszego bycia, Poetyczność dziś przegrała, Prozaiczność triumfowała. Przez ludzi niedołężnych, choć mężnych, Przez ludzi chorych, strapionych, Przez nudę, przez ułudę, Przez bliskich zdradę i uczuć kaskadę. Lzy płyną rwistym strumieniem, Już zatonęło całkiem sumienie, Już woda łez, serce zalała, I bezsensowność znowu wygrała. Rodzisz się, umierasz, Różne rzeczy wybierasz, Tak i z moim istnieniem, Budzę się i zasypiam z westchnieniem. Brak mi celu, motywacji, Dość tej przyziemnej narracji, Chciałbym całą zdobyć Ziemię, I nie zgubić przy tym Siebie.
  3. Bardzo dobry wiersz o tematyce bliskiej mojemu sercu. Rymy proste a zarazem bardzo dobrze zrobione.
  4. Paweł Rapciak Prawdziwe szczęście Jak szczęśliwe jest serce nieznające kochania smaku, Jakże szczęśliwe, gdy nie zna miłości zapachu, Jest jak słońce na błękitnym niebie, Nic nie zna, nie czuje, nietęskni do Ciebie. W nocy sen spokojny, bez serca wyjącego, Które dzień i noc tęskni do Twojego, W ciemności się zanurza i o tym nie myśli, By chodzić i zrywać twej miłości kiści. Rano budzi słońce pięknym swym promieniem, Radości dodaje prostym tym westchnieniem, Słodko czas upływa, wszystko zmysły cieszy, I wszystko powoli, nigdzie się nie śpieszy. Ten stan porównać mogę z wygraną tysięcy, Nikt wtedy nie myśli ,,Biedny ja, nieszczęsny" Lecz radość tak wielka we wnętrzu się zradza, Że każdą myśl ponurą szybko wypogadza. A Ty kobieto -pusty manekinie, Wiem, że niejeden za Ciebie zaginie Wiedz, że w sobie masz tylko dobroć małą, I potrafisz kochać tylko siebie samą. Te słowa okrutne, lecz prawdą być musi, Że to wielu mężczyzn porywa i kusi, By zdobyć Cię jak twierdzę, której grube mury, Powodują u nas ten humor ponury. Jak odkryć tę prawdę o waszej naturze? Gdzie ta tajemnica o najgrubszym murze? Który zdobyć mogą, których wy kochacie, I, którym do zamku drogę otwieracie. Bóg stworzył ten zamek, niech Bóg go zdobędzie, Lub da reszcie ludzkości do tego narzędzie, By twierdzę te zdobyć i mury obalić, Lub tym, że się nie kocha radować się i chwalić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...