Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

PowLeeNa

Użytkownicy
  • Postów

    39
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez PowLeeNa

  1. zimnymi wargami na szybie zostawiasz ust siny kontur wyziera z niego pustka jak z muszli której wyrwano perłę
  2. @Wędrowiec.1984 dziękuję za sprostowanie Panie Wędrowcu ;)
  3. pozwól, że zaplotę się słowami wokół Twoich myśli ujmiesz moją twarz jak zbłąkanego nocnego motyla nasze stopy popłyną w rytmie śpiewu rozgrzanych świerszczy a nasze oczy rozbłysną niczym nadrzeczne świetliki zapleć swój oddech wokół moich westchnień ujmę Twoje słowa jak ostatnie krople wody nasze dłonie niech wędrują po meandrach rozpalonych ciał by nad ranem żar gasnącego ogniska otulił wspomnienie nocy
  4. spostrzegłam je mimochodem nierozważnie rzuciłam okiem wystarczyło jedno by dostrzec ich piękno mimo chodu szybkiego poczułam dotyku ich ciepło policzki zalało czerwienią choć Ty nie widziałeś jak się rumienią
  5. Nie siadaj tu proszę twarde obicie zostawia siniaki brak Ci już miejsca a kawa już dawno wystygła
  6. Stale dokądś podążasz wielkimi małymi krokami czasami się zatrzymasz na chwilę, by złapać oddech ale pamiętaj życie tak ma lubi przepływać między nogami
  7. @Dared zgadzam się, ale tak jak wspomniałam, każdemu co innego ;)
  8. @Dared szczerze powiedziawszy nie zwracam na to uwagi, pisze jak czuję, tu akurat to ma znaczenie, ale każdy ma swoje poczucie słownej estetyki ;)
  9. Zważyłam dziś słowa okazały się zbyt świeże więc z powrotem włożyłam je do kotła, by mogły dojrzeć. Zapomniałam jednak, że w kotle jest gorąco i duszno, że będą rozgotowane, ale to przecież dalej słowa, pozbawione jedynie aromatu. Nie były, nadal zaskakiwały niedojrzałością zostawiłam je więc na dłużej, z nadzieją, że tym razem będą idealne w sam raz na podanie. Zapomniałam jednak wyjąć w porę, przeoczyłam moment al dente. Okazało się, że słowa mogą zgnić, a wtedy nie zostaje już nic prócz miejsca na pestkę po awokado
  10. @Dared tak jakby się domyśliłam ;) @Marek.zak1 tylko tych spróchniałych, bo i takich wiele u wielu ;)
  11. Tuż obok, duszący zapach sfermentowanych oczekiwań W środku, smród spleśniałych rozczarowań obrastających myśli Wokół, gnijące nie-owoce porzuconych ambicji Zobacz, tłuste robaki pełzające tunelami niekończących wymagań Poczuj, zjełczałe pragnienia oblepiające serce Porzuć, spróchniałe marzenia trawiące duszę I jak się teraz czujesz, wolny człowieku?
  12. I trwaliście, obezwładnieni sobą, zamknięci w spojrzeniach i opuszkach palców, wlepieni w siebie jak różany lukier na ustach, zamknięci w sobie, zamknięci w bańce.
  13. Czujesz już ten zimny oddech, który każdego dnia liże Cię po karku zostawiając brzydki tatuaż? Gdy spoglądasz w lustro widzisz go tuż za plecami jak hubę wrośniętą w drzewo za oknem. Ciepłe niegdyś słowa dźwięczą dziś jak źle nastrojony fortepian a łagodne spojrzenie śmiało rzuca uszczypliwe półsłówka. Widzisz jak rośnie w siłę, pochłania Cię i karmi Twoim tu i teraz. A więc drgnij wreszcie kochana zanim wyrzuci Cię jak zużyte buty, które od dawna miały prowadzić Cię do domu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...