Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Damian.M

Użytkownicy
  • Postów

    10
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Damian.M

  1. Usiądź teraz wygodnie. Zachowaj tylko dobre myśli. Uwolnij swoje ciało i duszę. By wiosennym ulotnym motylem. Na chwilę się stały. ---- Oddaj całe serce. Wszystkie najpiękniejsze uczucia. Jakie ma w sobie człowiek. Pozostaw zło i nienawiść. Za drzwiami tego domu. ---- Poczuj się jak w rodzinie. Chwyć kogoś za rękę. Zamknij oczy. Otacza cię krąg przyjaźni. Znajdź miejsce. Na szlachetne słowa. ---- Ceremonia parzenia herbaty. Dobiegła końca. Teraz możemy się jej napić. Najlepszej na świecie. Zapamiętasz ten smak. I znów stęskniony powrócisz. Bo wciąż szukamy. Tego, co jeszcze. Czyste w środku. ---- Autor wiersza Damian Moszek.
  2. Łatwiej jest włożyć. Bukiecik kwiatów do wazonu, niż wyrazić słowa z pozoru tak proste A wciąż oczekują od nas więcej. ---- Tutaj trzeba w oczy, spojrzeć. Poznać prawdziwe piękno które głęboko skryte gdzieś za parawanem i posłuchać co ważnego Ma serce do powiedzenia. ---- Zawstydzam się i rumienię na policzku. Nie pytam dlaczego. Sam naprawdę nie wiem. A taki silny i odważny byłem. Teraz uległem skromnej miłości. ---- Autor wiersza Damian Moszek.
  3. Patrzy na ogrom świata ma swoją wizję spogląda własnymi oczyma dobry z niego obserwator Jego wiedza jest zaskakująca. ---- To tylko mały człowiek, dopiero, chłopczyk co chodzi jeszcze do szkoły a uczynił więcej, Niż jeden ziemski ludek. ---- Pytania czekają na odpowiedź tylko jaką otrzymają z mądrym przesłaniem głośnym krzykiem przemyślaną Zamkniętą w milczeniu. ---- W moim śnie zwierzęta nie zaznają cierpienia, do lasu wracają wycięte drzewa, a rzeka znów Ogląda swoją twarz w lustrze. ---- Tam w oddali stoi jego dom ogródek gdzie rosną kwiaty na zielonej łące pasą się krowy a moja mama spogląda tym swoim promiennym wzrokiem W jasne i błękitne niebo. ---- Kiedy wrócę wszystko opowiem tak że braknie mi tchu jednak tu nie wystarczą tylko słowa by to, co zniszczone Zdążyć, uratować. ---- Autor wiersza Damian Moszek.
  4. Myśli poetycka tak prosta wydawać się może trudna w domysłach Cięta z niej riposta. ---- Tyle słów przemawia a tylko jedno zdanie czasem zatrzyma Dłużej zastanawia. ---- Prawda istotna nadal niewygodna znacznie lepsza Od kłamstwa i obłudy. ---- Sztuka tworzy szlachetny wzór pozostawi pióro niebieski atrament Poetę co nada sens życiu. ---- Autor wiersza Damian Moszek.
  5. Przytulna kołderka wygodna poduszka ciepłe kapcie wieczorna modlitwa czy więcej do szczęścia potrzeba Gdy duszę artysty posiadasz. ---- Choć wiem, że potrafię rozmawiać z ludźmi ciągle niedoskonale to nauka całego życia Kształtuje wymowę. ---- Stała rola aktorska poza sceną do końca tylko siebie grasz aż opadnie kurtyna i nic temu nie zaradzisz Taki scenariusz pisze los. ---- Cóż można ujrzeć w staruszce, rzekł głupiec, uroda już nie ta poprzednia, siwy włos czasem narzeka nieraz zapomina mędrzec odpowie zobaczysz wiele trzeba umieć patrzeć Nie tylko oczami. ---- Autor wiersza Damian Moszek.
  6. Zagmatwana w sznurowadłach butów wciąż nierozwiązana poplątana wszędzie ciągnąca się wzdłuż Lista spraw. ---- Ukryte w milczeniu powracają w gościnę niezapowiedziane po długich latach pytają co dalej Zamierzasz z tym zrobić. ---- Mnie to nie dotyczy nie moja lista spraw więc dlaczego targasz ten wór z kamieniami Tak samo jak my. ---- Czy może temu podołać jeden człowiek, gdy nawet większą od siebie liczbę to przerasta czasem jest tego naprawdę za dużo I chcesz po prostu odpocząć. ---- Autor wiersza Damian Moszek.
  7. Znów stoję na scenie drewnianej tylko nie wiem czy jako człowiek kukiełka pacynka Zawsze ktoś pociąga za sznurki. ---- I ten wąski korytarz prowadzi w stronę biura urzędnika gdzie na biurku stoi maszyna do pisania filiżanka wypitej kawy Papieros co jeszcze nadal się tli. ---- Nisko pod naszymi stopami przychodzi palacz wczesnym rankiem każdego dnia do kotłowni numer sześć by rozpalić ogień taki miły pan przywita się uśmiechnie czasem coś powie mało zauważalny parę osób tylko go spotyka A ja ostatnio codziennie. ---- Słowa te poezja śpiewana dążę jedynie do perfekcji ciągle wymagam stawiam poprzeczkę choć w życiu realnym Nazywają mnie cichodajką. ---- Odeszłam z tego świata bez wpływu i decyzji tak to już jest złożone nadejdą łzy w sercu ból później tylko wspomnienia muzyka została spogląda w oczy ludzi A każde wyraża coś innego. ---- Autor wiersza Damian Moszek.
  8. Zombie na ulicy nie patrzą na ciebie milczą w tramwaju jeżeli upadniesz wraz ze słowami proszę o pomoc Przejdą w marszu po tobie. ---- Mowa nienawiści jak chleb powszedni stała się chorobą łapie dusze do swej garści wystarczy, że zawalczysz tym samym I już należysz do niej. ---- Wygaszą twą wrażliwość byś stał się obojętny zapatrzony tylko w siebie jeżeli tak uczynisz łzy dla ciebie niewzruszone nie dotyka cię cierpienie i nie jesteś już człowiekiem Tylko kamieniem. ---- Autor wiersza Damian Moszek.
  9. Kiedy stałem się dorosły chciałem wyrzucić drewnianego konika na biegunach wtedy naszły mnie myśli że wraz z nim odejdzie dzieciństwo wszystkie beztroskie zabawy głośne śmiechy w pokoju i kiedy mały skromny chłopczyk smutny przychodził Zawsze czekał, żeby pocieszyć. ---- Nie pozostawiłem go w kurzu i samotności stoi tam, gdzie zawsze od wielu lat jak w zaklętej baśni przy kominku tak szybko zmienił się świat A on nadal taki sam. ---- Dziś córka powiada że potrafi słuchać choć nigdy nie wyrazi czułych słów Kiedy ranimy i gdy kochamy. ---- Autor wiersza Damian Moszek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...