mam nad głową
dziurę w niebie
starczy przestrzeni
na oddech
i kroki w rytm
wewnętrznej melodii zmiennej
w skończoności
odkrywam ślady trwania
pachną jak wilgotna ziemia
kiedy wokół tańczą żywioły
czuję, że jestem na swoim miejscu
hukecho i dymi człowiek w nimobecnyniezupełnie wyraźnyzdejmuje uśmiechzmywa z policzków dołeczkiwyrywa rzęsy sztuczneodkleja kolorowe paznokciewraca do domupo ulicach takich samych dla wszystkichgrzebie w torebceżeby znaleźć kluczepasujądo wiecznie tych samych drzwipójdzie spaća gdy wstanie zje croissanta popijając go szklanką ciepłego mlekapotem wróci na scenępoczeka na moment w którym kurtyna ruszy w górędokładnie wtedy znów założy uśmiechaktor niezawodowyjak ty i jaczłowiek XXI wiekuzdobywca światazdobyty przez świat