Wpadłam na ułamek sekundy, by się publicznie zdziwić: a gdzież ta Wiosna, a gdzież ona?!, jak termometry wskazują -11°C! Nie żebym marudziła z tego tytułu, ale coś mi się widzi, że Wiosna siedzi w cieplutkim sweterku, przykryta kocykiem i popija herbatkę z imbirem i miodkiem😊
To jest cudo!
Łaskawe poranki...
Przyznam, że nie używam tego zwrotu, ale wypożyczę od Autorki i będę zaklinała każdy dzień, by zaczął się Łaskawym porankiem☀️
Pozdrawiam🙂