
aMZ
Użytkownicy-
Postów
28 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez aMZ
-
@Somalija a jak to jest gdy stosy obciętych główek małych dzieci układają gieroje - Wołyń 43 , jak to jest? Lepiej czy gorzej? No jak?
-
@Czarek Płatak To jest BOSKIE!
-
BABA Rżnął raz Babę bardzo brzuch Baba w kibel buch buch buch Strasznie się nadęła i wyleciało Coś twardego Potem dalej cały czas Aż myślała że kończy się Świat Nagle jeszcze raz się nadęła i Wodą samą pierdnęła Gdybyś nie mógł wierzyć w to To powszechnie sraczką zwą Tak na tronie dzień spędziła Potem była trochę miła Dobrze, że przeznaczenie o tym wie co jest dobre a co złe Baba miała do sklepu jechać I co by tam zrobiła? Potem się o budziła Poezję przeczytała I tak dobre były tam rymy Że znowu się zesra....
-
Czy zaduma się Bóg nocą Nad stworzeniem Swoich Snów Co odwieczny bój już wiodą By odgadnąć sens tych słów Wszak On wieczny nieodległy Jednak gdzieś w oddali skrył Swoje skarby i Swój uśmiech Kto go widział chyba znikł A tu wieje wiatr i smutno A tam bal za balem trwa Tutaj śmierć i białe płótno A tam życie atłas czar Coś ty zrobił mój Adamie Czyś żeś rozum stracił już Dla jabłuszka taką damę Fe nie ładnie wstydź się tchórz Utraciłeś Raj na wieki A nam dałeś szansę by Się cieszyć szumem rzeki Pocałunkiem róż i cóż… Nie dla kogo ta rozrywka Tutaj niezbyt jest wesoło Ciemną nocą świat pokrywa Brzemię z długa siwą brodą Skończcie już to Skończcie Czas Ilu jeszcze trzeba Bohaterów Pozwól żyć lub daj śmierci wolną rękę A nam może niezbyt święty spokój.
-
We wszystkim co na świecie jesteś Ty Skoro my płaczemy to musisz płakać Ty Skoro my cierpimy to musisz cierpieć Ty Jeśli się cieszymy to śmiać się musisz Ty Kiedy umieramy, umiera cząstka Ciebie Kiedy się rodzimy i Ty przychodzisz na Ziemie Kiedy sieję dobro i Ty je także siejesz Kiedy daje nadzieje i Ty jesteś nadzieją Kiedy zło czynimy i Ty jesteś zły Kiedy kogoś krzywdzimy, krzywdzisz go i Ty Gdy nam smutek doskwiera i Ty smucisz się Gdy ktoś obcy umiera, tylko Tobie ciekną łzy Gdy gdzieś komuś nie goi się rana, tylko Ty o tym wiesz, Gdy ścieżki nam plączą Anioły, gdy gubi się przeznaczenie me Tylko Ty wiesz co przed nami, i Życiu nadajesz bieg
-
1
-
@Sylwester_Lasota Bardzo dziękuję za podpowiedź ..., boo.... nie wiedziałem, mam dopiero 7 lat, a tak to już wiem, a czytał Pan taki wiersz " Flupy z Pizdy" - lata 90 , Brul ion? czy to Sonet, a jak nie to co? Prosiłbym bardzo o podpowiedź , bo sam nie wiem:) Zdrówka!
-
Może dlatego , że się aż tak bardzo nie znam / to jest ironia / , jak niektórzy na tym Portalu, to mi się Bardzo Podoba! Pozdrawiam:)
- 3 odpowiedzi
-
- polska
- nastolatka
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jak widać mimo, iż większość pisz o tzw. " D....M......", to można też pisać o czymś miłym, z przesłaniem i sympatycznie!
-
Pokłon Rewolucji Kobiet
aMZ odpowiedział(a) na Father Punguenty utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
!:) -
Matko Święta ! "PLEONAZM"! , no niesłychane! A proszę przeczytać "Flupy z Pizdy" tam to są dopiero PLEONAZMY!! Pani bb:) Zdrówka i aby PLEONAZMY Pani nigdy nie prześladowały!
-
Sny twoje wnet pochłonie Zimna odwieczna ciemna Nic nocy nie przeniknie Nie zmieni nic marzenia A kwiaty będą kwietne Rozlewać złote błyski Po lesie, który sennie Wspomnienia zmarłe wyśni I braknie twojej duszy Nie stanie twego ciała Sen jęczeć będzie głuchy Gdy minie czas błękitny Nikt nie rozpozna dnia Miłości pod Krzyżem
-
@duszka Dziękuję Bardzo, to podnosi na duchu po "ocenach_ bordowych kropek:) i pozwala dalej może choć na chwilę komukolwiek dać coś dla niego miłego. @Ewula Bardzo się cieszę , ogólnie to mój cel:) dać komuś coś miłego:) Pozdrawiam i Dziękuję!
-
Wiersz miał zdaje się tytuł " jak umierał mój tato" , zatem ciekawy komentarz - zabił go znak zodiaku:) Brava! Pozdrawiam:) A może coś pokręciłem od zawsze taki byłem :)
-
Za czerwień słońca Za zielony śpiew Za rudą wiewiórkę Za dziecinną duszę Za Pierwszą Miłość Za Nienawiść Za poranki bez końca Za noce bez początku Za cudowne wędrówki Za brak i dostatek Niebieskie są moje radości i smutki Czerwone jest wino i krew Zielone są drzewa i morze Co szumi bez końca, w Czas Za pisarzy wielkich Za tych, co chcą zmienić świat Np. Stalin Za dzikie wróżby Za głodujących I za sytych Za to wszystko trzeba zapłacić Miłością.
-
@w kropki bordo Pan /Pani wybaczy ale dla mnie, Pana/Pani słowa nic nie znaczą - kwestia gustu, jedni jedzą comber sarni inni lubią kropki bordo:) Pozdrawiam MZ
-
Bardzo osobisty..., i piękny MZ @[email protected] Jak się pojawi rak Ciekawe czy powie Pan też tak Miłego wieczoru:)
-
Super!:)
-
Esencja umierania na raka:) ja nie lubię takiej formy poezji, ale bardzo mi się ten wiersz podoba:) Jestem na tym portalu "nowy", nie bardzo rozumiem dlaczego pojawiają się tu komentarze hm.. takie w nauczycielskim tonie, albo że się komuś coś nie podoba w utworze / np Pan/Pani w kropki bordo:)/, jak się nie podoba nich nie czyta! Pozdrawiam MZ
-
@w kropki bordo Wszystko już było:) a to bardzo ładny wiersz!
-
@Gosława Nie ważne jak my ją widzimy, ale jak się ją widzi w przeważającym procencie ogólnie w sztuce:)
-
SEN Wstaje słońce nad doliną pośrodku górskich raf W ostatnim tchnieniu księżyca odbije się Twój czas Czy pośród dni nocy i łez odnajdziesz promień światła Czy tylko zimny deszcz doczeka końca świata Pomiędzy niebem a ziemią Anioły krążą wciąż Niosą swój garb nadziei na lepszy ludzki los Gdzie wiara i zwątpienie odwieczny toczą bój My tylko Stwórcy cieniem toczymy wciąż swój ból Iskierka we wszechświecie obrazem życia jest Który malują gwiazdy, słońce, rosa i sen Czy pośród tej ciemności zapłonie cenny dar Kto życie gubi w mroku ten lata nie jest wart Śmierć znaczy drogę istnienia, istnienie drogę śmierci Śmierć nigdy się nie zmienia, istnienie tonie w zieleni Śmierć jest ciemna jak smoła, istnienie błyszczy złotem Śmierć nie zna imienia, istnienie pamięta o nim Jedyne w co wierzyć można to wieczność w nieskończoności Pokryje ziemi pył niejedne jeszcze kości Lecz jeśli ciągle będzie, iskierka życia trwać To nada sens cierpieniu, utuli Mnie i Nas
-
Snem otula się noc złota Dniom wystarczy deszcz Spadł jaśnieje ponad nami Krzyż, na którym ginie śmierć Tej miłości już wystarczy Któż jej dzisiaj pragnie by Pomarańczą zachód słońca Był odbiciem Twojej krwi Może Wieczność nam pomoże Ty już o tym coś tam wiesz Zagra szumem falą morze I zaszumią skrzydła mew Odejdziemy gdzieś Nareszcie! Może tam mi będzie lżej Może wreszcie się napieszczę I nasłucham ciszy
-
U wrót Babilonu Dniem się rozzłaca nocy czerń Srebrną falą płonie ranek Słońce czerwienią kusi sen W gwiaździstej śpi altanie Już zapomniałem jak słodycz ust Korale w rudym szale twoich włosów Gdy delikatnie język wąż pełznie Czy wiesz, że Dariusz miał 365 nałożnic po jednej na każdy dzień roku? Smutny Don Huanie nowej Epoki. ( Zginął przebity włócznią, z wiernym do końca psem na swoich kolanach ) Bladością znika płochy sen Za Styksu złe czeluście W różanym winie wykąp się Zaśnij z obolem w ustach Pamiętam słodycz twoich ust i czerwień twych korali I nie zapomnę jak kolumn nóg kutych w słoniowej stali Biblijny pieśniarz o tobie wszak wyrył wiersz nad wierszami A ja, cóż nędzny brak - Herakles w wielkiej stajni Charon swą łódkę sprzedał już Ma dosyć tej roboty Żyj zamiast ciągle śnić Snem głupim, snem idioty I przestań pisać proszę cię Już nie pisz więcej wierszy Lepiej ukradnij albo coś kup W tym chyba jesteś lepszy
-
NON POSSUMUS Czerwieni złotem poprzez drzewa Sen słońce o miłości śni Zieleni trawa srebrem radość Z tych właśnie dni, marcowych dni Pożółkłe i wyblakłe ciszą Są moich zjaw zlękłe wspomnienia Co jak w oddali pomnik męki Straszą upiornie przyszłym krzyżem Dasz li mi wiarę moja miła? Dasz li twych dłoni ukojenie? Szeptanych zaklęć w tobie siła I blasku pełne twe wejrzenie Weź mnie w twych ramion tarczę silną Otocz mnie murem swej miłości Zabierz mi ścieżkę którą idę I wskaż mi drogę do twych ust Czerwieni tej co słońcu równa Nic już na ziemi jej nie zdoła Przemóc ni sen ni ułuda Ni płonnych prób podstępy losu Dzięki tym ustom rosą świeżą Co są jak łące by żyć niezbędne I jak wśród lasu chłodny strumień Leczą me troski i znużenie Nim zorzą świt nastanie ciepły Nim razem pójdziem w Świat bez lęku W oddali kres cierpienia Latem Ostatnie krople spadną deszczu MARZEC 2002
-
2