A czytam tak:
I zatem pchaj dalej głaz, Syzyfie,
a prace nie pójdą na marne
i zatem pchaj jak najdalej, bohaterze,
nim ktokolwiek zauważy - on spadł
i będziesz go pchał od nowa...
Akurat tego nie robię: nie lubię praktyki błędnego koła - śmiertelnej rutyny.