-
Postów
6 435 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Treść opublikowana przez Łukasz Jasiński
-
O nudnej rutynie Z głębokiej podróży wróciłem: cisza - gra, gra i gra i gra, głośno, gra: pozory - tajemniczy akord - fałszywą flagę: ukrytą zasłonę dymną - przemierzyłem: ścieżki, najgorsze, ścieżki stada - stado dwunożnych zwierząt agresywnych, lelum, polelum, lelum: prosa, alienum, prosa - poetica... Łukasz Jasiński (styczeń 2022)
-
Świecie, odchodzę, świecie...
Łukasz Jasiński opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Świecie, odchodzę, świecie... Przez trzy lata szedłem doliną śmierci: święte zło spod krzyża - kusiło moją wolność, upadłem na zieloną łąkę pośród dzikich kwiatów: oddychałem i oddychałem i oddychałem i wciąż oddycham życiem, zapamiętaj: jest we mnie - mroczna tajemniczość - krwawe stygmaty cierpienia, to: po prostu - ty... Łukasz Jasiński (maj 2021) -
Dyrygent tworzy orkiestrę
Łukasz Jasiński opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dyrygent tworzy orkiestrę I wytężaj: słuch - niemiłosierne struny, skrzypiec, struny: czarna - śmierć wciąż zbiera owoce - niewolników: zatrutych - zamaskowanych, trucizną - zaszczepionych: oddychają - tlenkiem węgla, dziś widziałem ciszę: dno i dno i dno - bezimienny cmentarz ofiarnych męczenników: qui, mundus, qui - vadis? Łukasz Jasiński (styczeń 2022) -
O bezludnych fotografiach
Łukasz Jasiński opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
O bezludnych fotografiach Żyją i żyją i żyją - oddychają schowane: w moim sercu torby - podróżnej, mam - klucz, otworzę, poproś, otworzę - taką: niewidoczną - głęboką kłódkę różową, cudowną - tajemnicę wędrówek: czas już minął i nieprzenikniony, anioł, nieprzenikniony - cud - wspomnień... Łukasz Jasiński (sierpień 2022) -
Samotnik I w sercu mam już same kolce róż, pielęgnują one tajemnicę - cierpienie i w sercu mam już same kolce róż, a ty wyciągasz rany jak otwarty nóż: zadajesz jeszcze większy ból - krwawy, a ty wyciągasz rany jak otwarty nóż: chcę nago żyć w cichych płatkach róż, chcę tylko nago żyć jak wniebowstąpienie, chcę nago żyć w cichych płatkach róż, a ty wyciągasz rany jak otwarty nóż: zadajesz jeszcze większy ból - krwawy, a ty wyciągasz rany jak otwarty nóż: i w sercu mam już same kolce róż, pielęgnują one tajemnicę - cierpienie i w sercu mam już same kolce róż... Łukasz Jasiński (kwiecień 2020)
-
Niewola I kupię sobie las, odzyskam wolny czas, nie będzie tutaj nas, my nie chcemy już was, zbuduję domki tam i bezdomnym je dam i zaśpiewam ja wam i odejdę ja sam i kupię sobie las, odzyskam wolny czas, nie będzie tutaj nas, my nie chcemy już was. Łukasz Jasiński (czerwiec 2020)
-
To kolory serca Nie wiem jak: ty - to po prostu to wszystko widzisz - widzisz pewnie ulicę, ona bije jak w tytule prozy poetyckiej: rolnicy, kobiety i górnicy i taksówkarze, uczniowie i ci najbardziej źli - mężczyźni chodzą bardzo smutni i ciągle piją czystą: wódkę za wódką: czego wy szukacie - śmierci ojczyźnianej? Łukasz Jasiński (listopad 2020)
-
W tajemnicy głębokiego wspomnienia
Łukasz Jasiński opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
W tajemnicy głębokiego wspomnienia I posłuchaj i słuchaj i posłuchaj - wysłuchaj gorącej melodii zaklętej: w bursztynowej - muszli fale jak nuty rozpromieniają: zagubione - serce i mokry piasek rozkochuje wolne życie - stopy - ślady wyryję na skale: miłość i cierpienie i smutek, najdroższa, weź mój ból: poprowadź go - doliną szczęścia... Łukasz Jasiński (maj 2021) -
Przesłanie I widzisz, synku, widzisz - nią: niepodległą, upartą, niepodległą i widzisz, synku, widzisz - nią: ją, zaproś, ją - tą, damę, tą i ucałuj, synku, ucałuj - uległą: ją, zaproś, ją - tą, damę, tą ramionami, obróć, ramionami i zatańcz, synku, zatańcz - wolność: ramionami, obróć, ramionami prowadź, synku, prowadź - ją przez sto lat życia i chodź z nami: prowadź, synku, prowadź - ją ramionami, obróć, ramionami i zatańcz, synku, zatańcz - wolność: ramionami, obróć, ramionami ją, zaproś, ją - tą, damę, tą i ucałuj, synku, ucałuj - uległą: ją, zaproś, ją - tą, damę, tą i widzisz, synku, widzisz - nią: niepodległą, upartą, niepodległą i widzisz, synku, widzisz - nią... Łukasz Jasiński (październik 2018)
-
Dasomie Oratorium? Dlaczego biją mnie po głowie - za dużo wiedzy mam po sowie? Stąpam łyżwami po lodzie: z oratorem piję wódkę, z filozofem kradnę łódkę, pływam nartami po wodzie. Za mało wiedzy mam po sowie - dlatego biją mnie po głowie? (z tomiku: Kowal i Podkowa) Łukasz Jasiński (lipiec 2009)
-
W dolinie tradycji Wiem, proponują: ścieżki - wydeptane życie i nic a nic - więcej, idziesz cudzymi śladami - naśladujesz umarłych: pogrzebała - śmiertelna rutyna - miłość i po raz kolejny - stosujesz praktykę: błędnego - koła, może kiedyś zrozumiesz ukrytą aluzję przesłania: po prostu ktoś ci ukradł wolny czas, niewolniku... Łukasz Jasiński (wrzesień 2020)
-
Milczące spojrzenie W głębiny przestworza własnego życia: upadków i wzlotów i upadków - leć, wysoko, leć na kruchych skrzydłach motyla ucałuj delikatnie krwawiące serce i poczuj lekki wietrzyk cichej miłości - szczęścia dar: zauważ, tajemnicę, zauważ nieprzenikniony i nieodkryty i niedostępny - cel magii: słowa - poezji... Łukasz Jasiński (czerwiec 2022)
-
Obóz wzajemnej adoracji
Łukasz Jasiński opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Obóz wzajemnej adoracji Za tym progiem: dudnią - dzwony, święty: dom - boży, zbrukane sumienia wędrują jak nurt rzeki płynę i płynę i płynę do czystego wodospadu - źródła cudzego oni: wciąż pragną krwawej ofiary - mnie i błogosławione ciało i krew błogosławiona - jego: już - jesteś... Łukasz Jasiński (listopad 2021) -
Gołąbki Pofruniemy niczym dwa poszarzałe gołąbki z liściem czarnej róży, pofruniemy ponad zorze nieboskłonu i ponad pełne pastwiska wygłodniałych ludożerców, pofruniemy jak cichy wicher na nie zaorany ugór, pofruniemy i nie przefruniemy... Łukasz Jasiński (marzec 2007)
-
Topowa sowa I tak jak obiecałem, moja droga Aniu i oto właśnie ona: krótka rozprawka od strony treściwej i formalnej na temat białego wiersza pod tytułem: "Czysty kolor" - to nic innego jak metaforyczna czysta dusza, która posiada następujące cechy wewnętrzne: delikatność, muzykalność i wrażliwość - niesamowitą - głębię... Jednakże: zmieniłbym formę komunikacyjną w postaci słowa pisanego pod maską mowy wiązanej, zamiast - tak: "Kąpiel w przebiśniegach musi być niezapomniana. Małe dzwonki często unoszą się nad zbity śnieg. Zresztą, biel to najczystszy z kolorów, niewinny. Kuszący by go zbrukać, jednym gwałtownym ruchem." Proponuję dużo bardziej falistą, jakby inaczej: formę, powyższy układ wersyfikacji jest po prostu łamany i psuje rytmiczność melodii, może - tak: "Kąpiel w przebiśniegach musi być niezapomniana, małe dzwonki często unoszą się nad zbity śnieg, a przecież biel to najczystszy z kolorów - niewinny, kuszący, aby go zbrukać jednym gwałtownym ruchem..." Oczywiście, to tylko i wyłącznie moja skromna propozycja: nie mam zamiaru ingerować w treść i formę powyższego tekstu Autorki, kończąc: organy i chór kościelny, ojej, kameralny - całkiem, całkiem i całkiem... Łukasz Jasiński (Warszawa: 2022)
-
Ostatnie nuty mowy wiązanej
Łukasz Jasiński opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ostatnie nuty mowy wiązanej To tylko taki mały gest, struny kojącej ciszy, głęboka muzyka aniołów, ścieżka rajskiej otchłani, święty zapach duszy - fiołków mi, zerwij, mi: cały koszyk słów - życia i obdarz mój piekielny ból nagim tańcem - szczęścia, nad tajemnicą zaświta rustykalna aureola: okruchy miłosnego pokarmu i ty i ty i ty - po prostu - ty... Łukasz Jasiński (lipiec 2022) -
Recenzja Dzień dobry, mój drogi panie Kapistracie Niewiadomski, zanim przejdę do sedna sprawy, pragnę zauważyć jedną rzecz: każdy literacki tekst (proza i poezja) - posiada swój własny gatunek i jeśli ktokolwiek o tym nie ma pojęcia, to: nic dziwnego, że nie rozumie przesłania, nomen omen: mój "Nowy Porządek Świata" jest po prostu przypowieścią. Jasne, nie powiem: pańska nowela pod tytułem "Zardzewiała z siódmej A" nie jest wcale zła, opisał pan po prostu sytuację z życia wziętą, która najprawdopodobniej miała miejsce w latach siedemdziesiątych (subkultura gitowców) poprzedniej epoki - komunistycznej, jednocześnie: jest to analiza socjologiczna ówczesnej społeczności, jak widać gołym okiem: ludźmi nadal kierują instynkty, zamiast - empatia, słowem: ludzie to nadal dwunożne ssaki agresywne i dopóki nie zostanie zmieniony system edukacyjny - nic z tego nie będzie. I aby zmienić system edukacyjny: trzeba najpierw znaleźć źródło przyczyny, a ono leży w wychowaniu agrarnym - w ten sposób jest kształtowana mentalność dojrzewającej młodzieży, tak: system edukacyjny powinien stosować wychowanie personalne - nie tworzyć jakichkolwiek klasowych stad, które potem tworzą wewnętrzną hierarchię - to nic innego jak zezwierzęcenie istoty człowieczeństwa. Pozytywną postacią noweli jest główna bohaterka: jest ona po prostu ofiarą wybrukowanej struktury społecznej - drabiny hierarchicznej, została niczym biblijna Maria Magdalena ukamienowana i nie wytrzymała presji otoczenia, jako osoba wyobcowana nie potrafiła znaleźć stabilnego życia - wybrała własną drogę, dlatego też: ludzie, którzy mówią okrutną i bolesną prawdę - nie są akceptowani społecznie i często padają ofiarami fizycznej i psychicznej agresji, to nic innego jak terror plemienny - taka jest cena za niewinność. Kiedyś czytałem publicystykę Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, rzecz miała miejsce podczas wojny domowej w Jugosławii i doszło do gwałtu na młodej kobiecie, która ledwo uciekła do Włoch, a tam: zamiast otrzymać pomocy - przeżyła jeszcze gorsze piekło, władze państwowe nie wyraziły zgody na aborcję i urodziła dziecko - zostało jej odebrane przez siostry zakonne, władze kościelne nie wyraziły zgody na katolicki pochówek, bo: jako osoba niezamężna była "nieczysta" i została pochowana po cichu - na jej pogrzebie nikogo nie było, jednak: każdego dnia grabarz słyszał głosy dochodzące z jej grobu i w końcu otworzono trumnę - górne wieko trumny (wewnętrzna pokrywa) było pełne śladów zadrapań i krwi... Łukasz Jasiński (Warszawa: 2022)
-
O odporności stadnej Po prostu istnieją: trzy - poziomy wtajemniczenia i życie pełne ciszy - nadziei, zrozum: jesteś ofiarą teatru: gry - systemowej i zza kulis ciągle robię aluzje, a ty: dajesz niesamowity: wykład - retoryczny, słyszysz: złudzenie, pustkę i dreszcze głębokich oklasków samotnych filozofów: ostatni gasi światło... Łukasz Jasiński (styczeń 2021)
-
Rodzaje pamięci I tak więc: dziś, zaczniemy, dziś - wymienię kilka tajemniczych bogiń, święty - Parnas rozpalił ogień cichej wiedzy na dawno już zapomnianej górze - tańczą one: Abstrakcja i Magia i Semantyka, ja jestem tylko waszym takim małym Epizodem... Łukasz Jasiński (czerwiec 2022)
-
Po prostu pomyśl... Nie jestem znikąd: jestem twórcą racjonalnej wiedzy, tak: jestem oświeconym człowiekiem, któremu zrujnowano życie - twardy fundament bytu, rękopisemną własność intelektualną i najdroższego brata mniejszego - przyjaciela, dodam: pasję, motywację i ambicję - potrójną harmonię istnienia - zniszczyliście! - Pokaż estetykę, intelekt i empatię - talent! - A niby po co mam to wszystko ujawniać? - Może jakaś dziewczyna otworzy - serce... - A niby po co mam to wszystko ujawniać? - Pokaż estetykę, intelekt i empatię - talent! Nie chcę żadnego serca: instynktu przetrwania ludzkiego gatunku - nie dam żadnej kobiecie moich zdrowych genów, jestem świadomym człowiekiem: samowystarczalnym i odpowiedzialnym - samodzielnym, a nie dwunożnym zwierzęciem - agresywnym. - Pokaż estetykę, intelekt i empatię - talent! - A niby po co mam to wszystko ujawniać? - Może jakaś dziewczyna otworzy - serce... - A niby po co mam to wszystko ujawniać? - Pokaż estetykę, intelekt i empatię - talent! Nie jestem znikąd: jestem więźniem systemu - niewolnikiem, jestem kompletnie zablokowany jako osoba bezprawnie wyrzucona na warszawską kostkę brukową, więc: jestem nielegalnie - bezdomny, niepełnosprawny - niesłyszący, jednak: myślący - samodzielnie, kończąc: nic już nie dostaniecie i vanco vice versa - verbis versace verbum! Łukasz Jasiński (Warszawa: 2019)
-
O mojej pustce... Nad moim sercem zachodzi dusza skrywając rany - otwarte życie: czy kogoś jeszcze ta dola wzrusza? Nad moim sercem zachodzi jasność: same stygmaty - chowając skrycie fiołkowy zapach - głęboką własność nad moim sercem: czy cisza rusza te krwawe rany - milczące wycie? Nad moim sercem zachodzi dusza... Łukasz Jasiński (czerwiec 2022)
-
Realia życia I po prostu przyszedłem na ten okrutny padół ziemski, przepraszam: na ten okrutny padół ludzki - dwunożnych zwierząt agresywnych - dokładnie: Górny Mokotów - Madalińskiego i całe życie mieszkałem na Dolnym Mokotowie - Czerniakowskiej, natomiast: trzy lata temu zostałem bezprawnie wyrzucony na warszawską kostkę brukową jako osoba niepełnosprawna - niesłysząca, jednak: myśląca - samodzielnie, więc: od trzech lat jestem osobą nielegalnie - bezdomną. Od półtora roku tymczasowo mieszkam w otwartym więzieniu systemowym: schronieniu - schronisku, tak: płacę - czterysta sześćdziesiąt polskich złotych - za marnej jakości łóżko, chociaż: za trzydzieści osiem metrów kwadratowych lokalu komunalnego płaciłem czterysta polskich złotych, dodam: dwadzieścia metrów kwadratowych lokalu socjalnego kosztuje dwieście polskich złotych - umiłowana Trzecia Rzeczypospolita Polska w ten sposób dba o moją konstytucyjną wolność, wartość i godność - jestem potrójnie zablokowany: cieleśnie, umysłowo i duchowo, pytanie: gdzie mam iść - pod warszawski most? Cały mój majątek został wywiedziony gdzieś tam na podwarszawskie zadupie wiejskie - Radziejowic, wymieniam: kolekcja - książek, banknotów, monet i znaczków - pocztowych, także: telewizor, komputer, łóżko, biurko i meble - regał, jednak: o tym mogę zapomnieć - rzeczy materialne nie mają dla mnie jakiejkolwiek wartości, dalej: tego nigdy nie zapomnę - twardego fundamentu bytu, najdroższego brata mniejszego - przyjaciela i twórczej własności intelektualnej - oddacie mi to, właśnie: oddacie mi - to?! To wy jako dziwni ludzie znikąd zrujnowaliście mi życie: stabilizację, równowagę i spokój - transcendencję, a teraz obłudnie krzyczycie: wracaj, wracaj i wracaj - życie, czeka, życie! Trafiliście zdradzieckim sztyletem w moje bardzo wrażliwe serce i zadajecie złośliwe pytanie: skąd ta krew? Tak, czuję: niesmak, obrzydzenie i pogardę - tyle jesteście warci, inaczej: nic a nic!!! Łukasz Jasiński (Warszawa: 2020)
-
Zdrowe pojęcie systemu Istnieje kilka różnorakich systemów: państwowy, samorządowy, kościelny i wolnorynkowy, a w ramach tych systemów istnieją: również - różnorakie formalne, nieformalne i naturalne zgromadzenia społeczne jak rodziny, związki zawodowe, stowarzyszenia kibicowskie, międzynarodowe korporacje i sekty, więc: żyć poza systemem jest całkowicie niemożliwe, nawet mafia nie może funkcjonować bez żadnego systemu: niby skąd miałaby czerpać nielegalne zyski i komu miałaby dawać łapówki - swoim, samym swoim - synom? Jeśli naprawdę pragniesz żyć poza systemem, to: w pierwszej kolejności - po prostu zrezygnuj z oficjalnej tożsamości narodowej - dowodu, osobistego, dowodu i przestań skarbówce płacić jakiekolwiek podatki, naprawdę, człowieku, naprawdę: myślisz, że dasz sobie radę - przeżyć na tym okrutnym padole ziemskim? Wtedy już jako osoba bezdomna nadal będziesz tkwił w jakimś tam systemie: zostaniesz odnaleziony przez wolontariuszy i umieszczony w jakimś tam schronisku, przytułku i noclegowni, które zresztą są utrzymywane przez podatników, dobroczyńców i jakichś tam sponsorów, tak: będziesz kolejnym ciężarem dla reszty aktywnego społeczeństwa, nawet kartonowe slumsy korzystają z realnych produkcji towarów - systemu - taka jest bolesna i okrutna, niestety - prawda. Tak więc: nie ma takiej możliwości, aby żyć poza systemem: pisał już o tym niejaki Franz Kafka w dołującym, ciężkostrawnym i ołowianym "Procesie", jeśli chodzi o moją osobę, to: od samego przyjścia na ten chory świat - cały czas żyję, tkwię i walczę z nepotycznym systemem hierarchicznym. Łukasz Jasiński (Warszawa: 2022)
-
Credo Rzadko bywa na moich ustach uśmiech - nadzieja ciągle gaśnie, radość w innych ucztuje gustach, może serce powie mi jaśniej? Nic nie jest warty urok wiedzy: za takie coś zuchwale rośnie nowy szereg przyjaciół - szpiedzy, może serce powie mi głośniej? Łukasz Jasiński (maj 2010)
-
Etyka współczesnego życia
Łukasz Jasiński opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Etyka współczesnego życia Po prostu: pomagając - demoralizujesz, oni będą chcieli więcej i jeszcze: jak - najwięcej od dna do dna na dno: upadniesz - sam, ich okrutne spojrzenia i ich szydercze uśmiechy to: twoje - cienie i kolczastymi cierniami: zostanie - wybrukowana głęboka ścieżka miłosiernej łaski: zza kulis - obdarzą: cię - samobójstwem... Łukasz Jasiński (listopad 2021)