Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Bogdan Tęcza

Użytkownicy
  • Postów

    15
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Bogdan Tęcza

  1.         PRZEKORNIE

     

    Choćbym szedł ciemną doliną, zła się nie

    ulęknę, bo ty jesteś ze mną, te słowa

    dźwięczą wciąż w głowie gdy w zaspach

    bezsilności upadam, one wciąż są i dają

    mi pewność.

     

    Jest czas gdy dusza rwie się na strzępy, a

    serce z bólu pęka, przyklejam uśmiech

    do twarzy, gdy ludzkie plemię wyszydza,

    zbyt śmiało, ja idę dalej brzegiem swych

    myśli, mam wiarę i ufnie przyklękam.

     

    Komputery dziś wytyczają nam drogę,

    słuszność wykresów wciąż karząc uparcie

    szerzyć, a ja, zanim usiądę z kromką

    chleba za stołem, wolę w swoje

    staromodne ciche pacierze wierzyć.

     

    Do pierwszych rzędów nigdy mnie nie

    ciągnęło, bo z wiatrem we włosach pewnie

    dziwnie wyglądam, zamiast krawat

    poprawiać nerwowo, wolę z siodła swojej

    maszyny, kochane Bieszczady oglądać.

     

    Czasem mówią, żem samotnik i dziwak, że

    w moim wieku w złudną godność się ubrać

    pasuje, a ja milczę i się w duchu szczerze

    uśmiecham, jadę dalej i czasem w swe

    wnętrze, kilka kropel wolności tankuję.

     

    Bogdan Tęcza®

    ,, 1 zw. Psalm 23 Pisma Świętego..''

     

  2. BÓG DOBRY Dobry Bóg obdarzył mnie skrzydłami, pozwolił lecieć tam, gdzie wolna wola, dał siłę, wiarę i nieba aksamit, pozwolił, bym żył, a nie istniał, by ziemia cała była tylko moja. W zamian nie zabrał nic, co było marne, chciał tylko duszy dać we mnie schronienie, kazał, bym chronił ją przed myślą czarną, hordą aniołów wsparł słuszne dążenia. Masz jedno życie, możności wyborów i wsparcie czynów, co mej chwale służą, lecz gdy na skróty będziesz brnąć do złego celu, to życie będzie ci kolcem, nie różą. Lecz z przymrużeniem oka nieraz mnie traktował, wiedząc, żem tylko człowiek z gliny zbyt surowej, wybaczał potknięcia i nieroztropne słowa, na wsparcie w wierze zawsze był gotowy. Przywilej wiary to przywilej chwili, w której na wieczność człowiek zbiera czyny, życie przemija ja dym z kadzidełka, nic się nie dzieje przypadkiem i bez kary za winy. Bogdan Tęcza.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...