Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Blinder

Użytkownicy
  • Postów

    2
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Blinder

  1. Brzmi to banalnie, ale Mówię Mu. Nie wiem czy słucha. Dobieram słowa starannie, bo Nie wiem kiedy wyzionę ducha. Weźmie go cicho? Niepostrzeżenie? A może cierpieć będę katusze? Wydać ciało na całopalenie, Czy aby portret mój zdobił ratusze? Czy będę samotny? Czy będę gotowy? Na sen bezpowrotny, Na wieczne łowy? Gdzie dalej pójdę? Dokąd mnie pośle? Czy jak Słońce wzejdę Na horyzoncie? Zdobił będę mroźny dzień zimowy? A może letni krajobraz sielski? Nie wiem. Choć o tym myślę dosyć często. A przecież Długo jeszcze minie Nim przyjdzie mi odlecieć. Z biegiem czasu dochodzę do wniosku, Że na nic zdadzą się moje starania. Choćbym wyrywał włos po włosku I choćbym wysłuchał wszystkie kazania. Mój umysł jest mały W Jego zamyśle. Gdy mam rozwiązanie, Ono nagle pryśnie.
  2. Znasz go dobrze. Lepiej niż innych. Kłębek nerwów męczony trudami dnia wczorajszego. Jutrzenka. Zaćmienie komfortu i bezpieczeństwa. Nic nie należy do ciebie. Niczego nie jesteś pewien. Jednak nosisz w sobie diament. Cenny, jeszcze nieoszlifowany oktaedr. Tylko ty masz prawo o nim wiedzieć. Tylko ty go widzisz. Tylko ty możesz go wykorzystać. Podziw. Uznanie. Być może opisują ciebie jako ciało. Ciało silne, twarde, ale jakże kruche. Dlatego nie popadasz w samozachwyt. Co innego świadczy o twojej pozycji. Nie zmarnuj tego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...