-
Postów
7 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Melilotus.pl
-
SEN On przybył świtem, czekany, klucznik mych myśli skrywanych, On, bard nie odklęczanych win, klaun łzami okraszanych dni, On, Sen, doradca odmiany, władca marzeń wypieszczanych. Siadł na postumencie smutku. Z jego dłoni, w geście daru, niezdarnym lotem motyla, jednego dnia życia króla, sfrunął, w kolorów orkiestrze, ptak, maleńkie pisklę jeszcze. PTAK Kiedyś śniłem tego ptaka: on z królestwa krańca świata, agory zdarzeń minionych, gdzie wyśnione już spełnionym, gdzie jednym są jawa i sen, a wszelkiej rzeczy żaden kres. Tam Hades wiary i marzeń, matecznik odrodzonych dusz. Tam wieczne ognie miłości i płomienie nienawiści plotą się w gorącym tangu, płodzą blask i mroczne cienie. Tam, by rozdawać piękne sny, rodzą się brzydkie kaczątka, a wśród gorących popiołów ród niecierpliwych feniksów w nową drogę sposobi znów posła strażnika świata wrót. LOT PTAKA Ptak wznosi się w brzasku jutrzni, już nie jak motyl, lecz dumnie, jak orzeł, jak wielki kondor, w locie lekki i dostojny. Skrzydła jego, z tęczy tkane, w barwy poranka wmieszane. Ptak patrzy na rozległy świat: zielone łąki widzi tam i przebiśniegi -szalone! wierzą, że nadeszło nowe- i mimozy, panny śniące, skrycie dotyku pragnące. Wśród traw bujnych kos na gnieździe, skamieniały okiem węża; owca, a w jej lustrach źrenic ostre kły starego wilka; człowiek, który śpiew skowronka klnie, bo to sępa złowróżbny skrzek. MIASTO Obok las betonowych drzew, w srebrnych liściach szklanych okien, w kolorowych kwiatach reklam mamiących szczęściem w plakatach i z asfaltu proste dukty, jak krzykiem wydany rozkaz. Toczy się sennych ludzi tłum, sobie życiodajnej krwi nurt i jest tam Ona, i jest On, oboje szczęśliwi, bo są; słychać dziecka radosny śmiech, jak konfetti, jak pereł deszcz. Jest też stu łyżek dziegciu smak: bólu krzyk i rozpaczy płacz, i sumienia bezradny gniew, i okrutny, szyderczy śmiech, i ta twarz: maski czerń, oczy, jak noże w cięciwie kuszy. Jest mędrców cierpiętników chór, mniejszego zła ponury zbór -wciąż nie umie zrozumieć Świat, że wielkie księgi dobrych rad po to, by łączyć treści ich, a nie wybierać pośród nich. EPILOG Z goryczą ptak patrzy na świat, to nie miało przecież być tak! tu dla niego miejsca jest brak, znowu chybiony lotu szlak. Żal toczy łzy z jego oczu, pióra barwi mu purpurą. Ptak jest już tam, gdzie świata dach, ponad strzechą odwiecznych prawd, wyblakłych i zakurzonych, jak pamiątki lat minionych, porzucone, zapomniane w lamusie już nie ważnych spraw. Z rozpostartych skrzydeł ptaka bukiety gorących iskier tryskają gejzerami barw, kreślą ślad spadających gwiazd, nie spełniają żadnych życzeń, trwożą rojem ognistych strzał. Ptaku wróć, nie kończ lotu tak, po co ginąć kolejny raz, jest tyle nieskończonych spraw, tak wiele niepoznanych prawd, spłoniesz, a Ty masz klucz do wrót, do marzeń niespełnionych dróg. Z lombardu rzeczy niechcianych skrzydła aniołów wygnanych wezmę i ruszę z Tobą w dal, żeby odnaleźć jakiś ślad, bo musi gdzieś być dobry Świat. Ptaku wróć, nie kończ lotu tak! post scriptum A gdyby tak pokazał Ptak piękną, ludzką twarz, ludzki kształt ?...
-
"Jeśli" Rudyard Kipling
Melilotus.pl odpowiedział(a) na Melilotus.pl utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziękuję Witalisie, podejrzewam, ze względu na żeńską formę pseudonimu, że jest kobietą, więc dodam Pani i dziękuję również Panu Andrzejowi za pochylenie się nad moim tłumaczeniem wiersza If R. Kiplinga (zresztą jedynego tłumaczenia z angielskiego, jaki zamierzałem zrobić). Rozważałem uwagi techniczne Pani Witalisy i miałem zamiar o nich podyskutować. Obecnie pojawił się również Pan Andrzej, mój poprzednik w najnowszych tłumaczeniach „Listu do syna”, więc dołączę jako ten trzeci uczestnik dyskusji. Po formalnym wstępie -sprawa słowa „Man”. Jak go tłumaczyć? Mężczyzna, czy Człowiek? Nie mam wątpliwości, że Kipling traktował go w rozumieniu naszego polskiego „mężczyzna”, kierował przecież swój wiersz do syna, który miał dorosnąć i stać się „prawdziwym Mężczyzną”. Popełniłem świadomy „przekręt” i wbrew intencjom autora użyłem słowa „Człowiek”. Równoważność słów Mężczyzna i Człowiek jest dość powszechna w wielu językach na świecie, więc w zasadzie błędu nie ma. Użycie w finale polskiego tłumaczenia wiersza sformułowania „będziesz mężczyzną” nie adresuje treści tego wiersza do kobiet, pomija je, a przecież wszystkie zapisy „jeśli...” są uniwersalne i dotyczą wszystkich ludzi. Dowodem na bunt kobiet przeciw takiej wykluczającej je treści, jest to, że powstało kilka wersji napisanych przez kobiety, wersji zakończonych sformułowaniem: „będziesz Kobietą”. Brzmią te wersje nienaturalnie, wręcz dziwnie, a wystarczy napisać: „Człowiekiem będziesz” i problemu płci nie ma. Tak chyba też rozumowali wszyscy ci tłumacze, którzy użyli sformułowania : „człowiekiem będziesz synu mój”. Pozdrawiam moich interlokutorów. -
autor: Rudyard Kipling tytuł oryginału: If tłumaczenie(2025): Melilotus.pl Jeśli... Jeśli nie tracisz głowy, gdy inni stracili I przeklinając cię, obwiniają za wszystko, Jeśliś pewny swoich słów, a inni zwątpili, Zamyślisz się, zanim powiesz ostatnie słowo; Jeśli możesz czekać, bo umiesz być cierpliwy, Jeśli nie kłamiesz, gdy wszyscy wokoło kłamią, Nie nienawidzisz, chociaż żeś znienawidzony I nie stroisz się w pióra, nie brylujesz mową; Jeśli umiesz śnić, a sen nie jest twoim władcą I myśleć, a myśli nie masz za cel oraz próg, Jeśli umiesz spotkać się z Tryumfem i Klęską, Wiedząc, że dla tych dwóch oszustów jesteś, jak wróg; Jeśli znieść możesz, gdy ktoś hańbi twoje słowa, Żeby sieć kłamstw i półprawd pleść i głupców łowić A widząc, jak ktoś niszczy to, co twoje, święte, Znajdujesz siły, by coś utracił, znów tworzyć; Jeśli potrafisz rzucić na stół, to coś wygrał, Wyzwać ślepy traf, złożyć wszystkie żetony w stos I stracić, i nie rozpaczać, nie chodzić żebrać, Bo los ci dał i los odebrał -taki jest świat; Jeśli upadłeś, bo zabrakło ci sił i tchu, I potrafisz zbudzić swój umysł, nerwy, ścięgna I, choć w tobie tylko jedna myśl: to koniec mój! Wstajesz i idziesz, bo chcesz przetrwać, bo tak trzeba; Jeśli z tłumami umiesz mówić, lub z królem iść, Nie tracąc wiedzy, pamiętając czym honor twój, Jeśli wróg, ani przyjaciel nie chcą cię ranić, Jeśli chwalą cię, klaszczą -nie myślisz żeś jak Bóg; Jeśli bezpowrotne minuty wypełnisz trudem wszystkich sześćdziesięciu sekund, wygrywając bój, Twoja będzie Ziemia, wraz z każdym na niej cudem I -najważniejsze -Człowiekiem będziesz, synu mój!
-
Jest w mojej Arkadii park spokoju i zadumy, Jego złotych wrót strzeże anioł z mieczem ognistym, Magnolie i platany splątane tam z gwiazdami, i złotymi warkoczami słonecznych promieni; Słowik i skowronek ogłaszają miłości czas, Zefir gra w alejach koncert z fiołka i róży nut, W sadzawce żaby i nenufary wiodą na bal, Księżyc prowadzi ich w srebrnych kręgach, w takt na dwa pas; Koliber i motyl tulą ciepłą bryzą mą twarz -Mądra myśl wyśniła mi kiedyś ten bajkowy park; To jest mój świat! tu prawdy mogą być tylko piękne, Tu prawdy bez dobra są barbarzyńskim bluźnierstwem, One są jak gzy, jak węży syk, jak chór stada małp -Anioł ogniem wyznaczy im szlak do Arkadii bram! *** Wśród magnolii i platanów słowik i skowronek chwalą wieczorną zorzę i wstający poranek, Żaby i nenufary wodzirejami wśród gwiazd, Koliber i motyl cierpliwie pieszczą moją twarz. Na horyzoncie piorunów błysk, słychać wichrów ryk! …A może to jest konającego sumienia krzyk ?…
-
PRAWDY Są Prawdy piękne, czekane, są prawdy niechciane, prawdy bolesne, jak ciosy sztyletem zadane. Są prawdy jak z beczki inkwizycji pompowane, jak potok lawy wrzącej ugorem się ścielące. Czym są prawdy, że na postumentach je stawiamy, że w ich imię cierpimy, niszczymy, zabijamy ? Czy złoconym cielcem bałwochwalców szamanów dusz, czy kneblem naszych sumień okrutnie zdradzanych wciąż ?…
- 2 odpowiedzi
-
- www.melilotus.pl
- prawdy
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami: