Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Mariusz_Sukmanowski

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1425
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

22

Ostatnie wizyty

633 wyświetleń profilu
  1. Mariusz_Sukmanowski

    Romans

    Skąd ta "głucha ciemność" w " pierwszych śladach słońca" ? A tak poważniej to, czy namiętność może być głucha? pozdr
  2. Mariusz_Sukmanowski

    puch

    trudno się pozbyć skamieliny a to są właśnie takie łby znowu się lekko odrodziły i szczerzą swoje brudne kły miętolą w głowach sen o władzy marzy się zdobyć procent pięć ale już ku.wa nie da rady zostanie przygarbiona chęć itd pozdr
  3. Mariusz_Sukmanowski

    Pokaż mi..

    Troszkę się podtopiłem. pozdr
  4. Jest rozżalenie, są lęki, ale wiersza jakoś mało, bo dramat też jest. pozdr
  5. Zabawa formą i treścią. Brakuje mi ostatniego wersu: "to po powrocie pewnie znaleźlibyście mnie bez twarzy co nieco nasz kot kochany do twoich nóg by się łasił ze skrzepłą krwią wokół wąsów i że brzydoty czasami uniknąć nie sposób" poniekąd mogę się mylić To tylko sugestia. pozdr
  6. Mariusz_Sukmanowski

    * * *

    Rozumiem przenośnię, ale czy beton może zgrzytać? Popękać, skruszeć, rozpaść.................... "szedłbym" w tę stronę. pozdr
  7. "...to....ma....to....ma....ma....ta....to....ma....to....ją....jej....ją" - chyba można coś z "tym" zrobić? pozdr
  8. Jeszcze popracowałbym nad tekstem. A jeśli stawia się przecinki, stawia się i kropki. pozdr
  9. to (remake) boję się imion zdobionych w kolce słów z ust niemających nic do powiedzenia ran ropiejących i leczenia ich solą bandaży w kolorze kurzu końskich kopyt rżenia z przeprosin gdy głowie kończy się zapas tlenu boję się godzin przemodlonych do pustki do czerni do bieli do bezecha ech rechoczących nad mówcą kłaniającym się dykcji w splocie śliny z której uwolnił się język bytu zaokiennych pieśni jeśli adresat nie chce ich powtórzyć
  10. Coś w tym jest Beatko albowiem większość bierze się z łona :) pozd
  11. Krzysztofie, zrób sobie pauzę (kropkę) po "samo". pozdr
  12. umarłem tego właśnie chciałaś ptaki śpiewają tak samo powóz powozi kulawy woźnica stary-nowy chłoniesz jego koślawość i maści wcierasz w głowy które wkłada kiedy chce podarować panowanie a przecież miałaś się odrodzić pozbawić niedowierzania powiedzieć górom dzień dobry depcząc ich wierzchołki aż pochylą karki w stronę spokoju spokoju spokoju teraz parzysz kawy po nocy obranej z gwiazdozbioru to tak jakbym nigdy nie szeptał twojego imienia
  13. Mariusz_Sukmanowski

    Marzenia

    skoro moja ironia jest zbyt nieczytelna, następnym razem dodam: ufffffffffffffff
  14. Mariusz_Sukmanowski

    Marzenia

    przeczytałem do końca ku radości i zabawie :) pozdr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności