Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

T.O

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

2

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. T.O

    Samotność

    Samotność Co oznacza samotność w gąszczu ludzi i spraw Gdy spotykasz tak wielu w ciągu jednego dnia Witasz z rana sąsiada co w dłoni gazetę ma Dyskutujesz i wrzeszczysz z każdym kto drogą gna Siedzisz w pracy i mrówki w około robią to co i Ty Czasem szepniesz tam jakiejś- zjadłbym Cię na śniadanie Ta po chwili wraz z tobą pójdzie „szukać“ w archiwum… Gdy się wyrwiesz po pracy z kolegami na piwo Będziesz błyszczał zegarkiem czy cygarem kubańskiem Dobrze bawią sie ludzie kiedy sobie wypiją Nawet siebie mężczyźni… na wzajem całują!!! I jest dobrze!!! Tylko jedno pamiętaj robisz to co każdy... Lecz i tak umrzesz sam!!! Tylko metafizyka ocalić nas może;) Tak wiele nas dzieli w codziennym ferworze Człowiek sobie uroił i tylko to ma. Wszystko jest w Twojej Głowie a tam jesteś zawsze sam!!!
  2. T.O

    Erotyk I

    Erotyk I Jest gdzieś niedaleko Knajpa Łajdactwa pełna!!! Koktajle tam serwują… A Chłopcy na dziewczyny polują. Ja tam nigdy nie chodzę, przemykam tylko szybszym krokiem by nie zgorszyć się tego lokalu widokiem. Coś mnie szarpie gdy „to“ widzę! Coś myśli mąci, nie jest to zgorszenie, jednakże o miłości inne ma wyobrażenie. Takie jakieś ekstatyczne Może mniej niż pocałunek na ulicy ekshibicjonistyczne. Pachnąca wyprana pościel… Tajemnica mroku, która rozbłyska niejeden raz w roku. I choć trochę jak ślepiec raczej cię dotykam niż patrzę, rozkoszuje się twego ciała smakiem. Nie ma tutaj miejsca na wielokąty Nie ma miejsca na świecę Czy inne bibeloty. Jest tylko harmonia Ścierające się dwojga Hegemonia Ocieramy się o siebie Czasem zderzamy niczym galaktyki. dążąc do wspólnej Nowej Ziemi!!! Są jednak chwile… Gdy myślę że to porzucę. Ucieknę do Knajpy!!! By doświadczyć wdzięków innej panny. Może to tylko eksperyment? Lub chora fantazja. Jednak dusza ludzka Nie jest niezmienna i stała. Są niczym wiatru porywy, szaleństwa powiedzmy na nasze decyzje wpływy. Który gdzieś w Nas tkwią razem z krwią. Pomimo naszej kultury, przykazań, obyczaju.
  3. T.O

    Drabina...

    Drabina… Właśnie zrywała zasłony, kiedy podszedłem do niej na igraszki napalony. Widok jej na drabinie I moja myśl która w tej chwili nie minie. Złapie to moje cudo za udo!!! Tak! Jak ona nie zerwie się Jak w gniewie ręką mnie trzepnie. Zacznie krzyczeć , że nie teraz… Co ja robię?! Zaskoczy w mig z drabiny, robiąc w złości zniesmaczone miny. Wylewając żółć, krzyknie do mnie: powstrzymaj chuć!!! Ja mimochodem próbuje ucałować ją, Już sam nie wiem w co może? W doń… Ręce mnie jakby to powiedzieć świerzbią, by przyciągnąć do mnie tę grzeszną. Lecz ona chwyci za nóż I warknie: Nie! Idźże już… Drugiej szansy nie będzie!!! Więc całuj dziewczyny!!! Póki chętne!!! Czasem w małżeństwie Humory bywają jej chwiejne, I nie zdziwisz się czasem, gdy miast zająć się twoimi ku… potraktuje cię kwasem!!! Uciekam!! To tyle, Ona mówi: to koniec.
  4. T.O

    "Parametry lotu"

    „Parametry lotu“ Zatrute przestworza Ścieki płynące prosto do morza Obraz nędzy i rozpaczy Między nimi My „biedni“ Polacy Zmiany klimatu Finanse wielkiego formatu Lobby przemysłowe I w polityce twarze nowe Ułuda wolności Skrawek normalności Słowo napisane Przez nikogo nieczytane Te chwile rozkoszy Kiedy patrzę w Twe oczy Wsiadam w V12 Pędzę na stacjie Ludzka wygoda Na ekologię moda Gdzieś jeszcze w zakątkach Cywilizacji historia Zerwany kłos wiary Osz to nie do wiary Religijne mity Kogel-mogel Weganizm Od artystyczny onanizm. Dopina się klamra życia Nie zostanie nam już nic do picia Minie to co było Co nowe jeszcze będzie żyło O!!! Rozwódki na balkonach I księża na koniach Kolorowe życie nasze Jest jakie jest Ostatnie słowo jest „wasze“
  5. Jedno spojrzenie, dwie pary oczu, dzikie pragnienie. Tylko niedomówienie i ciche westchnienie. Gdzieś w nich zostało wspomnienie, ulotnej chwili, kiedy on spojrzał I ona. Trochę nieśmiało zmrużyła oczy, Myśląc o nim do późna w nocy. Gdzie jego myśli Bóg jeden wie! Tylko w pamięci to spotkanie. Czy odważą się wyjść poza imaginacje Własne słabości i nieśmiałość. Wszak co dzień na tej drodze mijają się. Gdy on myśli o jej dotyku Ona o jego… Tak trudno czasem sercom zbliżyć się. Kiedy społeczność i własne ja, są tak daleko a ciała blisko Pomimo wszystko po pierwszym kroku Może coś będzie a może nie…
  6. T.O

    pogoń

    „ pogoń“ Jak oddać słowami nad wyraz prostymi stan ten tak szalony, determinacją nasycony. Oto o poranku wybiega z krużganku grupa ludzi. Miny pokrzywione gęby rozdziawione wykrzykują. Ciszę przerywając zamęt wprowadzają. Na konie wsiadają lejcami szarpają!!! To moment dogodny bo dzień tak ulotny. Tropy nocą zgubisz a dzień jest od tego by dorwać zbiegłego. Stukot kopyt końskich tyle słyszałano I tyle widziano Gdzieś już tam w oddali jak punkciki mali… Z horyzontem zrównali się i w dali niczym wspomnienia dla gawiedzi pozostali. Lecz nic to, konie już zmęczone żądze nasycone. Czy droga istotna czy pogoń?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności