Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Indygo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

Ostatnie wizyty

152 wyświetleń profilu
  1. Nienawidzę bezustannej wokół mnie ciszy Rozczarowań chmura nade mną wciąż wisi Krzyki i wrzaski nie odejdą w zapomnienie Gdyż ich dotyk był zbyt nadgorliwy Z nadzieją na promyk nadziei oczekuję jutra Ze smutkiem stwierdzam, że jestem zbyt krucha I wciąż ogranicza mnie drzazga w sercu Bo jak można zrobić takie rzeczy własnemu dziecku
  2. Indygo

    *

    Gdybym zniknęła z dnia na dzień Nikt nie zauważyłby mojej nieobecności Jestem jak piasek na wietrze A nie wiem, kiedy nadejdzie podmuch Co jeśli nie dam rady Dalej walczyć sama ze sobą Udawać chociaż odrobinkę optymizmu Uśmiechać się, a krzycząc w myślach cały czas Coraz mniej mam sił Coraz mniej uśmiechów Coraz mnie chęci Coraz mniej oddechu A jeśli zauważysz ze zniknę wybacz mi to Nawet gdy się nie pożegnam się z Tobą Pożegnaj się ze mną, proszę I uśmiechnij po raz ostatni Wybacz mi przegrana walkę Która toczę zbyt długo Zbyt bardzo boli mnie ma dusza Zbyt długo boli mnie wszystko
  3. Pragnę Twojego dotyku tak jak kwiat potrzebuje słońca. Potrzebuje Twojego uśmiechu, który raduje bez końca. Cieszą mnie gęsty, szczególnie te minimalistyczne, One docierają do serca, są takie drastyczne. Gdy mówisz do mnie, wtedy czuję dreszcze, Chcę błagać o więcej, krzyczeć "jeszcze". Widzisz to, wiesz jak na Ciebie reaguję. Uczucie głębokie, a ja je ignoruję. Martwię się, martwię o to co czuję, Czy może jednak się nie oszukuję I tym duszę swą truję, Potem jej nie uratuję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności