Gaźnik

Użytkownicy
  • Zawartość

    128
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Gaźnik

    Narodowy Triumf

    Szczerzę mówiąc muszę dobrze przemyśleć twoją sugestię. Miałem bardzo ciężki dzień i ciężko z myśleniem u mnie w tej chwili. :D Ale chociaż powiem, że nigdy nie mam pretensji o jakąkolwiek opinię osoby, która poświęciła dla mnie swój czas. Nie jestem prawdziwym artystą, to jest dla mnie bardziej hobby. Uwielbiam czytać cudzą twórczość do tego mam jakiś dziwny przymus spisywania nagłych emocji. Jednak nigdy nie poświęcałem temu zbyt dużo powagi przez co w każdej mojej pracy można znaleźć jakiś kwiatuszek ;) Pozdro :)
  2. Gaźnik

    Narodowy Triumf

    Nie tym razem, ale znam tego faceta bardzo dobrze :D
  3. Gaźnik

    Czaruś

    Rozpłynąłeś się w magii :) Super wiersz
  4. Gaźnik

    Wiersz z dedykacją

    Dobrze mieć taką osobę :)
  5. Gaźnik

    kaprys

    Powiem Ci tak - jeszcze się doczekasz wielkiej miłości :) Być może nie jednej :P Dużo piszesz i zawsze ciekawie, gratuluje :)
  6. Gaźnik

    Narodowy Triumf

    Nigdy nie próbowałem. Rozumiem, że to ironia, ale nawet w takim sensie zobaczyć pod swoim tematem nazwisko idola jest miło :) Dziękuje wszystkim za miłe słowa. Wstyd się przyznać, ale to efekt spędzenia zbyt dużej ilości czasu w knajpie z tzw "patriotami". Najgorsze, że na trzeźwo już w ogóle weny nie posiadam :( Pozdrawiam i dziękuje za oceny oraz komentarze :)
  7. Gaźnik

    Narodowy Triumf

    Wyślemy ich na śmierć w imię naszych ambicji niechaj zdobędą ćwierć - Ukrainy i Litwy. Niech sami znajdą sens umierania wśród bitwy - dla tysiąca serc pragnących śmierci innych Uśmiercajmy narody rękami naszych chłopców później twórzmy pochody oraz miliony kopców Tak łatwo na śmierć wysłać - przyszłych bohaterów i podać ich za przykład dla innych klakierów A my się okopiemy w atomowych bunkrach nie myśląc o tym czemu żołnierz umiera... kurwa
  8. Gaźnik

    Miałam sen, piękny sen

    Dziękuje za wyjaśnienie, bo byłem pewny, że chodzi po prostu o skojarzenie z debilami w dresie. Moi rodzice nie byli biedakami gdy się urodziłem. Jednak zostali wychowani w skrajnej biedzie i nigdy zawsze starali się ubrać w dobrej cenie. Nie będę ukrywał, że jako nastolatek chciałem nosić markowe ciuchy, jednak wstyd mi było wyciągać ręce po pieniądze na drogę ciuchy. Na szczęście dzięki znajomości ojca, który jako nastolatek handlował ciuchami na największej na śląsku giełdzie miałem dostęp do tanich ubrań markowych. Niestety głównie to były kradzione dresy firm nike, puma, adidas reebok... itd. Najzabawniejsze, że dziewczyny, których uwagę chciałem najmocniej wzbudzić pokazały mi totalną pogardę i zrozumiałem to dopiero w technikum... Miałem takie szczęście, że już w wieku 14 lat zacząłem fizycznie zarabiać pieniądze, dzięki czemu w wieku 16 lat nie miałem problemu z kupnie spodni za 250-350pln, chociaż rodzice uważali mnie za wtedy za kretyna. Tak czy inaczej. Pojęcie "świst ocierających się ortalionowych nogawek" utrwalił mi się w głowie jako mój własny opis akcji moich kolegów z dzieciństwa gdy zaczynali swoje pierwsze chuligańskie wybryki (kiedy ja nosiłem dresy to ich matki ubierały w targowe sztruksy). Przepraszam za nadinterpretację, każdy ma swoje słabości. Ja pewnie mam zbyt słaby słuch żeby mnie takie rzeczy ruszały. Pozdro :)
  9. Gaźnik

    Miałam sen, piękny sen

    Nie widzę problmu w napisaniu kilku zwrotek. Jednak kilkaset miażdży moją wyobraźnie. Jednak może Pani ma rację, pewnie brakuje mi ambicji ;) Jednak proszę zrozumieć, nie każdy ma taką swobodę pióra :)
  10. Gaźnik

    Miałam sen, piękny sen

    Przepraszam, ale chyba mnie Pani nie zrozumiała. Ja jestem poetyckim beztalenciem. Nie znam nikogo kto by śnił tak atrakcyjnie jak ja, ale do opisania tego w formie poetyckiej potrzeba talentu, którego nie posiadam. Jako opowiadania mogłoby się sprawdzić przez to, że bardzo mocno wkuto w mój prosty łeb kreślenie historii na podstawie podanych na tacy historii...
  11. Gaźnik

    Miałam sen, piękny sen

    Dobrze rozumiem tę niechęć. Dźwięk ocierających się o siebie nogawek spodni ortalionowych kojarzy mi się ze zbliżającym się do mnie agresywnym tryglodytą, ale nie można dać się zastraszyć. Do biegania w późną jesień czy śnieżną zimę wygodniejszy jest ortalionowy dres niż jeansy z Levisa i trzeba pokonać wstyd. W latach młodości gdy z kolegami wymyślaliśmy setki kabaretów opartych na życiu naszych znajomych dresów wymyśliłem ciekawy twór - ortaliona... czapka. Co ciekawe 2 tygodnie śmialiśmy się z tej koncepcji dopóki takiej nie spotkaliśmy :D Pozdrawiam
  12. Gaźnik

    Miałam sen, piękny sen

    Też bym wolał formę poetycką, ale daleko mi do Friedricha Schillera czy Adama Mickiewicza...
  13. Gaźnik

    Miałam sen, piękny sen

    Ja mam tak rozbudowane sny, że polecono mi spisywać je w formie opowiadań. I wydaję mi się, że może się to sprawdzić. Pozdrawiam autorkę wiersza, bo jest fenomenalny :)
  14. Gaźnik

    Ostrze w sercu

    8 lat temu wielu znajomych zarzucało mi, że nie posiadam uczuć. Było inaczej, ale wiele emocji dusiłem w sobie. W pewnym momencie coś we mnie pękło i czasami stanem emocjonalnym przypominam malutką dziewczynkę. Dziękuje za ten komentarz i również pozdrawiam :)
  15. Gaźnik

    Ostrze w sercu

    Witam. Chciałbym wszystkich uspokoić. Peelek jest tylko wytworem mojej wyobraźni. Oczywiście, że można by go powiązać z moją osobą. Też mam drobne zaburzenia osobowości (ale temu bohaterowi całkowicie zniszczyłem psychikę) i unikam związków z kobietami z ich powodu. Jednak proszę się nie martwić. Byłem pewny, że spotka mnie fala krytyki, jestem pozytywnie zaskoczony, że tak się nie stało. Wiem, że ludzie wolą czytać wesołe historię, ale świat ma całą paletę barw i wielu ludzi dopada mrok. Nie często w literaturze spotykam osoby rozchwiane psychicznie, a w wierszach (poza swoimi) praktycznie w ogóle. A uważam, że dla takich postaci jest bardzo dużo miejsca. Zdaję sobie sprawę, że mój warsztat pisarski wymaga dużo pracy, ale czasami pocieszam się, że trafiają mi się ciekawe pomysły. Bohater, którego w nocy opisałem ma poważne problemy emocjonalne, ale wydaję mi się, że dzięki temu ma bardzo wyraźną osobowość, wręcz stał się człowiekiem z krwi i kości. Jeżeli ktoś czytał mój wiersz o tytule "Wycisk" może pomyśleć, że opisałem własne uczucia. W porównaniu do tamtego tekstu tutaj tak nie było. Trudno znaleźć zwolenników takiej twórczości, ale mam nadzieję, że jest w niej coś oryginalnego. Pozdrawiam wszystkich i dziękuje za uwagę :)