Maciej_Jackiewicz

Użytkownicy
  • Zawartość

    1335
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Maciej_Jackiewicz

    cykl rozmowy dwóch ja cd.

    miłość tym się różni od nienawiści,że ta druga często nigdy nie przemija
  2. Maciej_Jackiewicz

    Pamiętam ...

    36 lat temu pożegnałem na zawsze mojego kochanego dziadka Henryka Pamiętam jak byłem jeszcze mały biegłem latem zawsze radośnie w stronę furtki numer pięćdziesiąt siedem Tam czekałeś na mnie mój dziadku wyciągnięte ręce miałeś tak ogromne wszystkie kwiaty w ogrodzie mnie witały oddając pokłon niczym pani wiośnie A dla mnie to był niczym na ziemi eden w tym malutkim dziecięcym światku pamiętam i nigdy nie zapomnę
  3. Maciej_Jackiewicz

    Wieszcz - sonet paralela

    Jacku zarówno paruzję jak i homouzję rozumiem i w nie wierzę nie może być tylko przepływ perfuzji bo zabrzmiało jak włączenie inkluzji
  4. Maciej_Jackiewicz

    Wieszcz - sonet paralela

    Choć sam niemłody chętnie wysłuchał geruzji tłumaczą z praw życia bez aluzji brak dzisiaj nowej krwi bez transfuzji a serce bardzo boli jak od strzału z fuzji Zakrzep się w nim narodził jak magma w intruzji skazany wieszcz na karę eksluzji tracił złudzenia w świecie iluzji gdy na zawsze nabawił się ducha kontuzji Nie było jednak zdziwienia oraz konfuzji cierpiał tylko z powodu amuzji i milczał jako ryba z gatunku gambuzji Lecz kiedyś ta lawa wyleje się w efuzji pójdzie na boso aż do Kartuzji tam zaczeka na obiecany czas paruzji
  5. Maciej_Jackiewicz

    Nie umrę cała

    zatrzymał mnie twój okruch poezji
  6. Maciej_Jackiewicz

    Trzy limeryki ,, zoologiczne,,

    masz rację Justynko czy wrócisz do nas ? pytają o ciebie
  7. Maciej_Jackiewicz

    Trzy limeryki ,, rodzinne,,

    Spać długo nie mógł dziad ze Swarzędza, wciąż miał sen : wampir, krowa i jędza. Psychiatra rzekł dwa słowa : to pan, żona, teściowa. Dziś koszmar snu mu z oka nie spędza. Raz młoda narzeczona pod Wschową, miała we wszystkim ostatnie słowo. Pan młody się zżymał w końcu nie wytrzymał. Poszedł do urzędu lecz…z teściową. Pewna teściowa z miasteczka Spała, bez końca na zięcia narzekała. Zięć to był kawał drania, kupił miotłę – od Frania. Siadła więc na niej i odleciała.
  8. Maciej_Jackiewicz

    ja i TY - powrót ...

    bardzo dziękuję za piękny komentarz serdecznie pozdrawiam Maciej
  9. Maciej_Jackiewicz

    ja i TY - powrót ...

    ja i TY - powrót przecież wcale nie jestem smutny nawet kiedy się nie uśmiecham to tylko poważne zawsze sumienie często do nieba puszcza niezdarnie przymrużone trzecie oko ubrane w szary worek pokutny tam w błękitnym królestwie mieszka Zbawienie choć bardzo wysoko tu na dole Nadzieja pozostała osamotniona lecz nigdy nie zapomnę i nie zaniecham przytulić mocno i wziąć w zmęczone ramiona wzruszenie tak ogromne a potem pójść wraz w stronę słońca przed siebie do krainy wiary i cierpliwości może po drodze spotkam znowu Ciebie tak samo zamyśloną jak w tamten jesienny czas przepadnie smutek jak we mgle podziękujemy za wszystko miłości na razie nie dla mnie anioł zaproszenia śle gdzie tylko dobre dusze wiecznie śnią ozdabiam w myślach jedyne serce koroną
  10. Maciej_Jackiewicz

    Trzy limeryki ,, zoologiczne,,

    no może kogoś Justynko wpuszczą ?
  11. Maciej_Jackiewicz

    Trzy limeryki ,, zoologiczne,,

    zwierzątka mają pewnie swój raj,którego my nigdy nie poznamy
  12. Maciej_Jackiewicz

    Trzy limeryki ,, zoologiczne,,

    zoologiczne Justynko bo o zwierzętach ... wiesz...brakuje mi ciebie na Sk.
  13. Maciej_Jackiewicz

    Trzy limeryki ,, zoologiczne,,

    Pyta hiena mamy koło Jeny: czemu tak nie lubią ludzie hieny ? i czy to straszne wycie, musi trwać całe życie ? Widzisz synku, takie wredne geny. Raz żona wąż kiedyś koło Kapsztadu ugryzła się w język podczas obiadu. Zdechła na poczekaniu zaraz po pierwszym daniu. Rzekł eks-mąż : zawsze miała dużo jadu. Mała fretka tatę pod Zagórzem, spytała co to jest w ich naturze, inne stwory się śmieją kiedy przed nimi wieją. Tak córciu, bo zawsze będziesz tchórzem.
  14. Maciej_Jackiewicz

    O malarkach

    Dwie blondynki malarki ze Spały, słynne dzieła mistrzów podrabiały. Gdy się na nie poskarżyli, obie razem posadzili. Takie były ...dwa oryginały.
  15. Maciej_Jackiewicz

    Obywatele psychiatryka

    bardzo ciekawy wiersz i zawiera wiele prawd z życia