Maciej_Jackiewicz

Użytkownicy
  • Zawartość

    1380
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Maciej_Jackiewicz

    Króciutka bajka o wyborach

    W zapadłej wsi wybierali raz nowego sołtysa a,że sami byli to kłamcy i jeszcze złodzieje to i kandydatów odrzucano tamże bez liku z nadzieją by odnaleźć go choćby w kurniku lecz nawet kogut na kacu cienko dziś pieje poszli więc wraz do lasu i wybrali sobie lisa *** A z tej krótkiej bajeczki morał jeden wynika taka władza jaki wybór a nie ...polityka
  2. Maciej_Jackiewicz

    Gdzie jesteś Aniu ? (correct version)

    pamięci Ani Przybylskiej ,która odeszła cztery lata temu to niemożliwe… to nieprawda… to nie jawa powiesz dzisiaj to tylko zły koszmarny sen jeden z tych których tak wiele październikową jesienią kiedy w słońcu liście się już nie zielenią barwami tęczy w słowa się poukładają niczym w rymy ostatniego pożegnania pełen cierpienia pisany z serca tren przecież ty tylko śpisz wielkim bólem zmęczona znów otworzysz piękne brązowe oczy świata łaknąc będziesz ciekawa ocieram łzy które niczym krople rosy o poranku srebrzą się na cienkiej jak pajęczyny sieci niczym całun na grobie szara zasłona dopóki poranny deszcz jej nie zmoczy i przyozdobi jako perłowe wodne korale a w kąciku świerszcz cichutko tobie na skrzypkach gra za chwilę anioł stróż ku niebu z powrotem wzleci to sen o jednym życia przystanku a jeśli to senna mara dlaczego wciąż trwa ?
  3. Maciej_Jackiewicz

    Jesienne westchnienie

    nie ma sprawy poprawiamy Waldku co godne poprawy
  4. Maciej_Jackiewicz

    Jesienne westchnienie

    Jak drzewa cudownie dziś wyglądają w środku października a liście oczy pieszczą niezliczonymi barwami krople rosy na trawie tęczą się mienią zamglone słońce przebija się między chmurami drzewa przystrojone jak na gali paradnie nim obnażone gałęzie pokryje puch zimowy jaki ten park teraz radosny i kolorowy choć wszystko potrwa tak krótko dopóki to wszystko nie uleci i nie przepadnie niczym cząstka wszechświata w galaktycznym kosmicznym pyle popatrz na to dzieło malarki natury bo za chwilę nic z niego nie pozostanie zanim nie powróci następną jesienią
  5. Maciej_Jackiewicz

    Dzień szesnasty

    a jaką proponujesz ?
  6. Maciej_Jackiewicz

    Dzień szesnasty

    nie rozumiem co może być infantylnego w wierszu o wyborze papieża ?
  7. Maciej_Jackiewicz

    Dzień szesnasty

    ja też nie przepadam ale brak czasu itd. a nie chciałem się spóżnić
  8. Maciej_Jackiewicz

    Dzień szesnasty

    Na dzień świętej Jadwigi niechaj się dziś odrodzą kruche nasze serca przez grzechy i winy zbrukane zwłaszcza te jeszcze bijące przez Boga umiłowane a obce dla tych których nic jeszcze nie obchodzą na dzień szesnasty odtąd nowe niech się narodzą ja wraz z nimi na zawsze uszczęśliwiony pozostanę by napisać te strofy aby przetrwało to słowo pisane i niech dłonie podadzą sobie wszyscy i się pogodzą bo zaprawdę cudowny niczym piękny sen był to czas Habemus Papam – a w tej właśnie radosnej nowinie z następcą Piotra powrócił duszą wtedy każdy z nas by dziękować zań Bogu choćby nawet w odległej krainie i z serca zaśpiewać hymn dziękczynny wspólnie wraz bo Karol Wojtyła z dalekiego kraju łaskami zasłynie
  9. Na egzaminie rzekł do studentki docent : pani dzisiaj umie na pięć ale …procent Studentka poszła zaliczyć z Mickiewicza teraz chłopak ją po kolokwium zalicza Od nowego roku plan zajęć się nie zmienia haratamy w gałę, w wolnej chwili ćwiczenia Pani wiedza jest taka wielka jak ta mała konstrukcyjna belka Z otrzęsin pierwszoroczniaków uczelnia słynie prawdziwe trzęsienie już na pierwszym egzaminie Oblał u asystentów i docenta, nadeszła pora na spotkanie w gabinecie samego profesora Jaki narząd to organ miłości drogie panie no przecież serce -docent skończył zdanie On nie uczy się na zaliczenie i na pamięć nie kuje on robi analizę kosztów i bez przerwy kalkuluje Pierwszorzędny aktor to z pana będzie słychać pana tylko w pierwszym rzędzie Studenta humanisty twarz wszystko wyraża proszę pana historia zawsze się powtarza
  10. Maciej_Jackiewicz

    Jesienny spacer

    chłodny jesienny wiatr szarpie plakaty jeszcze na słupach łopocą nazwiska i wyborcze hasła fotografie się do nas uśmiechają zamykam oczy i przewracam stronę dziecięcego pamiętnika na mojej drodze ścieżki zasłane kolorowymi liśćmi niby zwyczajny szary dzień taki codzienny jak co roku w październiku wszystko to samo wokoło tylko czy godzina przesunięta zostanie na starym zegarze pachnące jabłka w koszyku minuty mijają takie same dobry Bóg z nieba dziś na nas patrzy choć patrzy przez całe nasze życie nowy czas nam przynosi w darze aby wyprostować to co krzywo ktoś postawił na cześć zła On zawsze i wszędzie wygrywa i wybiera pośród wszystkich szlaków ten właściwy dziękuję dziś Jego aniołom za nowe światy za to lżejsze brzemię które wciąż czuje ciało zgarbione z nadziei dziś ułożyłem reklamę tylko dzisiaj z samego rana zajrzała przez zakurzone szyby ta gęsta i blada mgła siostra października co przyszła cichaczem nocą już pora na zimę zasuszyć grzyby
  11. Maciej_Jackiewicz

    Październikowy obraz

    Przeciera jasne oczy zmęczona tak dziś chciałaby jeszcze spać pod chmurą córka Tei zamglona wiatr zerwał resztki babiego lata między konarami drzew się rozbija co by tu jeszcze tarmosić i rwać dzień za dniem jak liść opadły przemija minął jak chwila ciepły wrzesień krople deszczu grają z nowych nut dopóki na blaszanych parapetach nie rozbiją się jak okruchy kryształu i w plamy się przemienią na parasolach razem z nimi zagramy w ten świt ciemny jak z końca świata wszystko odchodzi ponownie pomału październik pisze dla nas tautogramy na literę jot jak jesień atramentową z liści czerwienią jaśniejesz już jutrzenko jem jabłuszka jarzębinę je jemiołuszka jednym łykiem piję herbatę z róży i jagody Eos różanopalca zostałaś ze mną otulone poranną mgłą spały ogrody
  12. Maciej_Jackiewicz

    Taka sobie Toy Story

    Nie mów do mnie misiu tylko panie Puchatku z czego się śmiejesz pajacu tyś taki milczek w dodatku jedynie pusta lalka z ciebie gdzie się pchasz słoniu już przez całe trzy nocki a ty kukło powieszona jak zwykle na sznurku zamilcz ty bujany koniu nie ze mną gra w te klocki elegancik w mundurku nadęty siedział na regale zakurzona stara pacyna znowu gadać zaczyna samochodzik bez pilota i kół leży na podłodze balon znów się nadyma zaraz pęknie kawałki gumy spadną na stół pamiątki dawnej dumy pluszowa kotka bez przyjaciół nieszczęśliwa wciąż miauczała kto taką w pudle trzyma kukiełka z medalami na agrafki tylko jeden piesek był cichy bo mu bateria się wyczerpała i nie miał ochoty szczekać wcale pod oknem w małym kąciku w dziecięcym pokoiku jak zawsze o północy ożywały zapomniane zabawki
  13. Maciej_Jackiewicz

    DO [ … ]

    oczywiście,że stron nie pisze się dlatego napisałem ,, nie piszę stron ,, nie uraziłaś Natko ale ...zadziwiłaś ;-) pozdrawiam
  14. Maciej_Jackiewicz

    Trzy limeryki o blondynkach

    widzisz Marcinie ciężko czasem w limeryku pomieścić tyle treści z wiadomych powodów
  15. Maciej_Jackiewicz

    DO [ … ]

    a konkretnie jakie to potknięcia poprawię o ile ... będą na to zasługiwały