"Nocne – śpij spokojniej".
Otwierasz okno i czekasz.
Długo czekać nie musisz,
bo czujesz, jak wchodzi,
ciarkami po skórze przechodzi.
Niewidoczny, choć odczuwalny,
za dnia bardziej gościnny.
W nocy chłodniejszy, demoniczny,
w tajemniczej ciemności – inny.
Zapraszasz po przyjacielsku:
„Wchodź dla nocnej świeżości”.
Szukamy lżejszego oddechu
i czystszej snu świadomości.
I grzecznie przychodzi, wpływa,
czujesz od stóp jego falę.
Skąd ten obcy przybywa?
Nie obchodzi cię to wcale.
Wypycha koszmary za okno,
minut parę to tylko zabiera.
Azylem napełnia mieszkanie –
spać spokojnie możesz teraz.
Leszek Piotr Laskowski.