"Nie głupi but z lewej nogi"
Mówi trampek z prawej nogi:
– Mądrzejszym ja od lewego!
Niedowierza mu ten z lewej,
więc go pyta: – A dlaczego?
– Jako lewy też żem ważny,
w piłkę gram i biegam żwawo,
do skakania i tańczenia,
idę w lewo, idę w prawo!
Z wielką pychą prawy rzecze:
– Siłę mam, bośmy liczniejsi!
Mniej świat liczy lewonożnych,
to dowód, żeśmy mądrzejsi!
Trampek lewy, choć zdziwiony,
mądrze zapytał prawego:
– Co ma tutaj ilość osób
do afektu tak płytkiego?
Mądrych królów, prezydentów,
zawsze mniej niż zwykłych ludzi.
Wszyscy o tym dobrze wiedzą,
nikt większością się nie łudzi.
W nerwy popadł trampek prawy,
sznurówkę swoją poprawił
i w złości kopnął lewego,
że aż język ten wystawił!
Wtedy zszokowany lewy
przerwał rozmowę z kolegą.
Widząc, z kim ma do czynienia,
nie tłumaczył już niczego.
Logicznością schodźmy z drogi
ludziom olbrzymiego ego,
toczonym pychą od wewnątrz,
większą od mózgu swojego.
— Leszek Piotr Laskowski