"Mierność poetów”
Toniemy „tu” – odmieńcy,
wariaci uzależnień,
łajbą, co weny nabiera
z tworzywa zmielonego.
W wiosennych kiełkach,
nowo płodowych,
pośród drzew lasu
Szymborskiej i Słowackiego.
Każdy z nas słowo
swej myśli zapisuje
i na opinię nie czeka,
bo mu to powiewa.
Rodzina oszołomów,
zagubiona w otoczeniu,
w którym większość
poezję olewa.
Idziemy razem
przez natury sekrety
i ludzkie uczucia
bardzo ciemną knieją.
Lecz choć nas kpiąco
mijają na szlaku,
my w każdym szeleście
słyszymy głos duszy.
Nie chcemy złota
ni braw na wiwat,
póki w nas rytm ten
kamienie porusza.
A gdy dobijemy
do swych dni brzegu,
zostaną po nas
te wersy w ciszy.
Wiatr prochy rozwieje
w sekrety natury,
a serce poety
ktoś inny usłyszy.
Leszek Piotr Laskowski.