Twoje słowa -
jak tłuczone szkło.
Rzucasz je pod nogi,
a ja idę boso.
Każdy krok
otwiera nowe cięcie.
Krew nie nadąża
za bólem.
Twoje obietnice -
gęste jak miód.
Wlewasz je w moje rany -
duszna słodycz
udaje ratunek.
I tak stoję -
lepka od "miłości",
pocięta twoją prawdą.
Nie krzyczę -
miód skleja mi usta,
a szkło
tkwi zbyt głęboko.
*inspiracja - tekst Marka Żaka "Pytać, czy nie?" i komentarz do niego Michała Leszczyńskiego.