„Przetworowa pora,
przy plebanii Przeora”
Pani pracę porzuciła
podczas prac przetworów pory.
Proboszcza pozostawiła
przed progiem pustej pokory.
Prawda próżności przebacza,
przepychem pruderii pani.
Przez panią problem przytłacza
pustych piwnic przy plebanii.
Poczuciem pychy przyziemnej,
przytoczonej przez Przeora,
Proboszcza pracy przemiennej –
przed poczęciem, przy przetworach.
Pestki pięknie powyciskać,
pokroiwszy, przegotować,
podsmażając, pouciskać,
półki piwnic przygotować.
Przyrządzone poprzenosić
poprzez posprzątany pokój,
Przeora pomocy prosić
przy przejściu poprzez przedpokój.
Przeor przyjdzie poproszony,
powie: – Pięknie porobione.
Poświęci, przewrażliwiony,
pełne półki przetworzone.
Proboszcz pracą przemęczony,
przy półkach popacierzuje,
pomodleniem podniesiony,
pełnym półkom podziękuje.
Przyjdzie pora posmakować,
przynieść paterę przysmaków,
pajdy pysznie posmarować,
pokosztować przetworaków.
Potem przepić po pysznościach.
Przeor prosi: – Piwa podać!
Proboszcz prędko pić przynosi,
pragnąc przyjaźń podbudować.
- Leszek Piotr Laskowski