"Pająk i muchy"
Trzy muchy przy pająku przysiadły,
Przylgnęły do elewacji ściany.
Szkoda, że w pajęczynę nie wpadły –
Miałby pajączek obiad podany.
Siedzi on tam pod strzechą cichutko,
W swojej norce gniazdka pajęczego.
Pomyślał: „O, jest całkiem milutko!
Jeszcze nie miałem tłumu takiego!”.
Więc zagadał z grzecznością do gości:
– Witam was miło, przybysze moi!
Wielmożne mi wasze muchowości,
Zaprosić do mnie was mi przystoi.
Muchy nic – cisza, zero odzewu,
Tak jakby go nie zauważały.
Doprowadziło go to do gniewu,
Uznał, że źle się zachowywały!
Wyskoczył z norki w gniewie jak strzała,
By nauczyć je manier posłuchu.
Wtem jaskółka go w locie porwała,
Muchy dalej zostały w bezruchu.
Przemyślcie więc innych zachowania,
Nim złudną ocenę uczynicie.
Bo może dla siebie ratowania
Wystawiają na cel wasze życie?
-Leszek Piotr laskowski