Przychodzicie niepostrzeżenie,
a kiedy was słowem oswoję,
wijecie się jak węże.
Wijecie się na papierze,
oplatacie linie w zeszycie,
jak w dżungli jesteście,
chociaż nie w mojej głowie.
Zatruwacie innych tym słowem,
które wam podałem.
Nie poetą, lecz trucicielem jestem!