Krytyk poetę ocenił raz po pięknym liryku,
użył przy tym słów, które znalazł w słowniku
pojęć i terminów literackich,
a był wyjątkowo zawadiacki.
Po epistole i wstępnym już podsumowaniu
Dodał do całej recenzji po jednym zdaniu.
-To nie jest żaden liryk proszę pana,...