Popatrz, mam wiatr we włosach Jeremiaszu
Dostałeś opowieść o mojej krowie
I kilka innych sekretów
Widzisz mnie z twarzą którą można zgładzić
bez broni wystawiam się na pokuszenie
Ja córeczka Boga ziołami leczę
Chowam w sobie chińskiego smoka z roku 88, siódemkę i Chirona dobrego, może najlepszego biedaka
Jakiego znał Bóg
Takiego co miarę wypełnia
A Mojra go nie gani
To mówiłam ja niegdyś córeczka Boga:
Czy piękna to dobra?
Smok dyszy i przeczy