"Walentynki"
Czekało dziewcze urocze,
Mocno zaciskając krocze.
Dziewictwa pilnując swego,
Dla swojego jedynego.
W Walentynki się pojawił,
Nawet się jej nie przedstawił.
Uśmiech od ucha do ucha,
Rozebrał ją i wygruchał.
Zniknął po tym w minut pięć,
Świeć się Wolentyko święć!
- Leszek Piotr Laskowski