"Spotkanie dobra ze złem"
Raz się z dobrem złość spotkała,
od razu się wyśmiewała:
– Że dobro miękkie, że głupie,
i chce być w każdej chałupie!
Że królować chce miłością,
dobrocią i pokornością!
Dobro nie odpowiadało,
tylko złu się przyglądało.
Na to złość się ekscytuje,
złem i złością atakuje,
a dobro w bezruchu stoi
(i wprawdzie trochę się boi).
– Ty nie weźmiesz mnie litością!
– krzyczała złość ze wściekłością.
Wiem to ja już z doświadczenia:
że nie ma z tobą godzenia!
Do bitki była gotową,
ze srogą miną bojową,
a dobro się odwróciło
i w swoją stronę ruszyło.
Złość w momencie osłupiała,
jednocześnie zrozumiała,
w nerwach myśl jej taka przyszała –
że sama na głupią wyszła.
Jeśli już na swojej drodze
złość napotkasz bez przyczyny,
odwróć się na jednej nodze
– posyłając złość w maliny.
Leszek Piotr Laskowski.