Różne jest w brzozie
brzozie gadanie.
Czy suszy głowę srocze bajanie?
Która w niej gniazdko pierwsza uwije
i srebrną łyżkę utopi w żyle?
Czy młode wyjdą
z pierwszego miotu?
Czy to nie sprawi brzozie kłopotu,
że ponad sercem z listeczków innych
w szumiącym gaju
zryw
familijny,
bo przecież brzoza, brzozo, wiadomo,
z tą pokruszoną i białą korą,
brzoza nie czuje, jak mroźna dama,
trzeba na wiosnę dać jej słuchania.
Brzoza oddała wiosenne soki.
Oskołę piją chyba nie sroki,
ale w tym roku się ogłowiła
i jedno gniazdko jednak zgubiła.