"Wysokie ego topoli"
Potężna, wzniosła, pod samo niebo,
wyrosła wieżą ponad osiedle.
Wiatrem smagana, pusta w swym biegu,
w chmurach szukała sensu – bezwiednie.
Pędziła w górę, w wyścigu obłędu,
w kursie idiotki, w ślepym uporze.
Chciała być większą; w szaleństwie popędu
teraz już nic jej nie pomoże.
Bo gniewny podmuch z matecznej ziemi
wyrwał jej dumę wraz z korzeniami.
Dziś martwym cieniem światła nie zmieni,
leżąc bezwładnie między blokami.
Chciała być wielką, orężną w zieleń,
lecz o podstawy sił nie zadbała.
I choć mierzyła w niebios sklepienie,
długością klęski przy ziemi została.
-Leszek Piotr Laskowski