Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Łukasz Mirowski

Użytkownicy
  • Postów

    2
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Łukasz Mirowski

  1. A gdyby Matka Boska była olimpijką Z pewnością wygrałaby w rzucie tęczą O dusze czyśćcowe; Rzut po olimpijskie złoto Ponad górami bólu i cierpienia, Po zbawienia złote runo, Po odkupienia zwycięstwo. A gdyby Matka Boska była różą Z pewnością byłaby podziwiana Niczym unikatowy eksponat w muzeum; Lubimy takie ładne rzeczy Podziwiaj mnie tylko nie dotykaj Wzrokiem mnie gwałć; Patrz, póki krwi brata na rękach nie masz. A gdyby Matka Boska była żebraczką Stanęłaby na rozstaju dróg, W zgrzebne szaty przyodziana, O grosz nie poprosiwszy, o modlitwę wszak. To i tak za mało, by grzech zmyć z rąk, Za dużo, by prosić o raj; Płaczesz, gdy grzeszysz i milczysz. Przebierasz się za Matkę Boską, co dnia Otwierasz drzwi, i kamienie rzucają Ci do stóp Nie-szlachetne, Rzucają ci pierwsi, którzy grzeszą najwięcej. Wyjdź im naprzeciw, nawet gdy Kamienie ranią stopy, do krwi. Oprzyj się o kant powietrza dłonią samotną, Albo schowaj w cieniu drzewa figowego, By ich wzrok nie kalał Twego oblicza, Matko Boska codzienna.
  2. Nad wody toń idź Popatrz w jej oczu mdły blask Pij ze źródła słów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...