Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Absentia

Użytkownicy
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Absentia

  1. Tańczę z wiatrem. Leżę na dywanie z zawilców. Przekrzykuje burzę. Płaczę razem z deszczem. Szum wody w strumieniu koi moje myśli. Promienieje razem ze słońcem. Nie przestaje przyprawiać swego życia szaleństwem. Głosy w mojej głowie nie pozwalają mi przestać.
  2. Tańczę z wiatrem. Leżę na dywanie z zawilców. Przekrzykuje burzę. Płaczę razem z deszczem. Szum wody w strumieniu koi moje myśli. Promienieje razem ze Słońcem. Nie przestaje przyprawiać swego życia szaleństwem. Głosy w mojej głowie nie pozwalają mi przestać.
  3. Będę wdzięczna za każdą wskazówkę! Masz racje jest to trochę wyrwane ze środka chociaż jest początkiem :)
  4. Stała i płakała. Deszcz wcale jej nie przeszkadzał, lecz wprost przeciwnie. Pomagał w ukryciu łez, które rozbijał na tysiące kawałeczków niszcząc dowody jej bólu. Tylko oczy, tylko one nie mogły ukryć prawdy. Po chwili uklękła i z braku sił położyła się na trawie. Deszcz przestał padać, opuścił swą towarzyszkę. Chmury odeszły razem z nim, pozostawiając niebo pokryte gwiazdami. Jej ciało powoli wtapiało się w wilgotną trawę, zaś jej dusza w coraz większą otchłań rozpaczy. Jej oczy stanowiły zwierciadło nieba. Tak samo jak ono iskrzyły milionem iskierek. Każda z osobna stanowiła nadzieje. Tak spalały się jedna za drugą. Rozmyślała o wolności, którą miała wkrótce utracić. Aż w końcu o najważniejszym, o jej nadziei na spotkanie prawdziwej miłości, namiętnej i spełnionej. Ta iskierka tliła się największym płomieniem pożerającym ją od środka. Miała tyle planów ile tylko może mieć młoda kobieta, u progu dorosłości, a teraz wszystkie one runęły...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...